Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Wieści z wyższych kategorii wagowych
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Awanesjan to raczej materiał na solidnego boksera zaplecza, niż na rzeczywistego mistrza świata w tak silnej kategorii, jak półśrednia. Tym niemniej jego umiejętności z zapasem powinny wystarczyć na pokonanie weterana Mosleya.
A mnie się wydaje, że cios Mosleya załatwi sprawę. Może będzie przegrywał na punkty, ale koniec końców ustrzeli przeciwnika i wygra przed czasem. Wink
Zasłużone zwycięstwo Awanesjana nad Mosleyem po ciekawej walce. Rosyjski Ormianin górował szybkością i precyzją ciosów, chociaż Mosley też miał swoje dobre momenty. Przewaga Awanesjana zarysowała się w drugiej części pojedynku.

Ricky Burns zdobył pas WBA w super lekkiej, pokonując przed czasem Michele Di Rocco. Walki nie widziałem, ale z opisów wynika, że dominacja Szkota była bezdyskusyjna. Trochę mnie to zaskoczyło, bo miałem Di Rocco za twardego boksera, który tak tanio skóry nie sprzeda. Jednak Włochów generalnie trudno ocenić, bo rzadko walczą poza swoimi ringami. Czasami zaskakują potem pozytywnie (Bundu, De Carolis), a czasami wręcz przeciwnie.

Dla Burnsa to tytuł mistrzowski w 3 kolejnej kategorii wagowej. Duży sukces propagandowy, ale nie wróżę mu długiego posiadania pasa, bo w silnie obsadzonej super lekkiej jest sporo lepszych od niego pięściarzy. Chyba, że federacja pozwoli mu na obijanie ogórów.
Widziałem wczoraj walkę Burnsa. Dobrze się zaprezentował na tle di Rocco, który od pierwszej minuty nie miał nic do powiedzenia. Brytyjczyk dominował w każdym aspekcie, wykorzystywał przewagę warunków fizycznych i spychał go do lin. Już, bodaj, w 4. rundzie był liczony di Rocco, potem Burns trochę uspokoił, ale nokaut wisiał w powietrzu cały czas. Dobra akcja w 8. rundzie zakończyła to. Przerwanie, co dziwne, chyba prawidłowe. Niby szybko wstał Włoch, ale latał po ringu i nie mógł utrzymać pozycji.
Byłem zaskoczony postawą Burnsa. Nie sądziłem, że stać go jeszcze na zrobienie takiej formy, jak wczoraj. Szkot od pierwszej rundy pokazywał, że jest "sharp" i ma dobrze ustawiony celownik. Włoch nie miał absolutnie nic do powiedzenia i był momentami deklasowany. Di Rocco rozczarował mnie, bo spodziewałem się z jego strony ambitniejszego boksu, a to co pokazał było bardzo przeciętne.
Burns podobno jest fanatykiem treningu i ogólnie sprawności fizycznej, więc forma fizyczna zawsze jest OK. Z techniką u niego zawsze było dobrze, nie licząc walki ze znakomitym Crawfordem (inna klasa), przegrywał głównie przez swoją przeciętną szczękę (Beltran, Zlaticanin). Także, powinien omijać przede wszystkim swarmerów i pięściarzy o silnym pojedynczym ciosie, jeśli chce pas utrzymać. Widziałbym go szczególnie w rewanżu za kontrowersyjną porażkę z Figueroą.
Właśnie skończyłem oglądać walkę Awenesjana z Mosleyem. Zgodnie z oczekiwaniami, zwyciężył Rosjanin. Sama walka była dosyć monotonna i jednostajna. Awenesjan kontrolował walkę dzięki lepszym jakościowo ciosom i aktywności. Po Mosleyu widać bardzo wyraźnie wiek. Niby był całkiem szybki, ale jego timing jest już kompletnie rozstrojony i nawet osławiony niegdyś cios wydaje się być waciany. Awenesjan posiada WBA - Interim i jest podobno pretendentem do Thurmana / Portera. Rosjanin to solidny średniak i nic więcej. Nie wróżę mu sukcesu w walce z kimkolwiek z czołówki.

Mam jeszcze takie pytanie okołobokserskie dla @Hugo, jako że ten zna rosyjski. Otóż, dlaczego rosyjscy komentatorzy czytają nazwisko Mayweather "Mejłezer"? Czy to wynika z konstrukcji języka i wymowy połączeń niektórych liter?

Na gali Burns vs Di Rocco spodobał mi się boks Tyrone'a Burnsa. Facet jest wysoki, szybki i bije bardzo urozmaicone kombinacje. Ogólnie rzecz biorąc, w półdystansie czuje się jak ryba w wodzie. Bardzo pewnie radził sobie z solidnym Limondem, porozbijał go i wygrał przed czasem. Niestety, Nurse nie zrobi światowej kariery ze względu na watę w rękawicach. Można być wacianym technikiem dystansowym, czy kontrbokserem, ale idąc na przełamanie rywala trzeba mieć czym go postraszyć i stłamsić. Trochę szkoda, bo Nurse ma naprawdę dobrą koordynację, szybkość i zdolność bicia kombinacji. Jest to ten przypadek boksera, który poprzez jeden, duży mankament nie ma szans na zaistnienie na najwyższym poziomie.
Trochę żałuję, że w ogóle wziąłem się za oglądanie walki Avanesyan-Mosley, ale skoro i tak wstałem wcześniej, to wytrzymałem do końca. Rosjanin to zawodnik najwyżej w granicach miejsc 15-20 w półśredniej. Mosley niestety coraz wolniejszy, uderza niecelnie - serce chce walczyć, ciało już nie może. Szkoda, że nie skończył kariery po Pacquiao.

Cytat:Mam jeszcze takie pytanie okołobokserskie dla @Hugo, jako że ten zna rosyjski. Otóż, dlaczego rosyjscy komentatorzy czytają nazwisko Mayweather "Mejłezer"? Czy to wynika z konstrukcji języka i wymowy połączeń niektórych liter?
Może ja odpowiem, chociaż nie znam rosyjskiego. Jako magister filologii angielskiej coś tam jednak wiem o wymowie spółgłosek Wink

Otóż, angielskie "th" to spółgłoska szczelinowa międzyzębowa, w tym wypadku dźwięczna (voiced dental fricative). Taki dźwięk w językach słowiańskich nie występuje. Najbliższe jemu są nasze "w" i "z", stąd też taka zapewne wymowa Rosjan.

Podobnie jest z bezdźwięcznym "th" i naszym "s", co było użyte jako żart w pewnej reklamie:
-S.O.S. we're sinking, we're sinking!
-What are you sinking about?
@redd

Angielskie "th" (twarde) Rosjanie przekładają na "z", chociaż bliżej mu do "w" (niektórzy wymawiają "d"). Jak ktoś zna angielski, to sili się na poprawną wymowę. A jak nie zna, to jest to dla niego czyste "z". Tak samo w piśmie (cyrylicy), gdzie już nie można nic poprawić. Stąd ten nieszczęsny "Mejłezer".
Cytat:Niepokonany Adrian Granat (12-0, 11 KO), Szwed z wagi ciężkiej zmierzy się z Saulem Farahem (59-20-3, 52 KO) z Boliwii. Walka ta może być bardzo ciekawym zjawiskiem. Granat mierzy bowiem 202 cm wzrostu, zaś jego oponent ledwie 178 cm. Źródło: Krystian Sander.
Oprócz Skandynawa na tej gali 4 czerwca pokażą się również Charr, Murat i Arslan. Szczególnie ciekawi dyspozycja Charra po tym postrzeleniu w brzuch. Najważniejsze, że się wylizał i że może w ogóle uprawiać sport.
Przekierowanie