Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 3.8 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piłka nożna ogólnie
23-06-2014, 10:28 PM
Post: #1651
Bug RE: Piłka nożna ogólnie
(23-06-2014 09:58 PM)Gogolius napisał(a):  Te, faktycznie 0_0

Przecież to był historyczny moment! Wink
tak to jest jak człowiek się za bardzo w przeszłość zagłębi i zapomni o tym co było parę dni temu.
Ale wiecie, nic dwa razy się nie zdarza Big Grin
Z ciekawości sprawdziłem i już na pierwszym Mundialu w 1930 r. pokonali dwie europejskie reprezentacje. Dalej już nie sprawdzałem.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-06-2014, 10:30 PM
Post: #1652
RE: Piłka nożna ogólnie
Mnie martwi obrona Holandii ,Australia wbiła im dwa gole .
Nie jestem znawcą piłki ,oglądam tylko mundiale i euro ,przed turniejem stawiałem na Niemców (drużyna turniejowa)
Z Niemcami czy Francją mogą przerypać no i ta nieobliczalna Kolumbia .

[Obrazek: joe-louis-photo-01.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-06-2014, 10:46 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2014 10:53 PM przez Gogolius.)
Post: #1653
RE: Piłka nożna ogólnie
Ok, Metzger masz mnie. Powtarzam jak debil mainstreamowe teksty, a sam nie sprawdzę zadowolony z ostatnich pięciu mundialów Smile Ostatnią pokonaną europejską drużyną przez Urugwaj był ZSRR w 1970r. w 1/4. Wink


Dzień 12.

Mundial przyspieszył bo mamy cztery mecze dziennie, choć transmisje są dwie (chyba że ktoś sobie włączył obie naraz Tongue)

W grupie B emocji było mniej, Australia z Hiszpanią zagrały o honor a Holandia z Chile o 1. miejsce.
Meczu obrońców tytułów nie oglądałem więc krótka notka: Hiszpania zagrała lekko, z polotem i bez żadnej presji. Iniestowa asysta Iniesty przy golu na 2:0, kapitalny gol Villi na 1:0, na spokoju gol Maty przy 3:0, żadnego celnego strzału Australii. Łatwo szybko i przyjemnie. Przed mundialem taki wynik i przebieg gry można było typować w ciemno - w trakcie mundialu sporo się wydarzyło. Mimo to Australia może powiedzieć, że miała udany mundial, a nie Hiszpania.
Odnotować jeszcze trzeba, że Hiszpanie wyszli innym blokiem obrony, dwoma nominalnymi napastnikami (Torres i Villa) i widać, że Del Bosque coś może z nich wycisnąć. Może właśnie takiej wtopy repra Hiszpanii potrzebowała?

Drugi mecz mimo, że o stawkę to nie był porywającym widowiskiem. Pierwsza połowa to walka w środku pola, sporo przepychanek, paru fauli, ale bez wielu klarownych sytuacji. Minimalnie aktywniejsi byli Oranje, ale bez szału. Druga połowa była lepsza: akcji było więcej, formacje już nie tak szczelne, ale to Holendrzy mieli przewagę jakościową: groźny strzał z dystansu po którym był rzut rożny, wrzutka i najniższy zespół na mundialu nie miał wiele do powiedzenia. Przy 1:0 dla Holandii właściwie emocje się skończyły, bo nie zanosiło się na to, żeby Chile miało wpakować dwa gole. Bramkę na 2:0 wypracował Robben - w ramach zabójczej kontry, w swoim stylu przebiegł kilkadziesiąt metrów ale zamiast strzelać, to idealnie wyłożył piłkę koledze, który wpakował ją do pustej bramki.

Holandia gra do bólu skutecznie powtarzając to z czego słynęła 4 lata temu (i tak jak grała Hiszpania - oba te zespoły dotarły do finału i pokazały jak trzeba grać na takich turniejach) - wygrywa pewnie z przeciwnikami, jak ma okazję to strzela dużo, jak nie ma okazji to po prostu pilnuje tyłów i strzela tyle ile trzeba.
Chile zaskoczyło pozytywnie - fajny mecz z Australią, taki radosny. Do tego pewne, taktyczne, wybiegane zwycięstwo z Hiszpanią. Mecz z Holandią? Nie potraktowali go na 100%, ale myślę że będą groźni.

Hiszpania - no, powiedziano wszystko. Wyciągnąć wnioski z turnieju i poprawić się za dwa lata.
Australia - szczególnie meczem z Holandią i drugą połową z Chile zaskarbiła sobie sympatię kibiców. Mimo trzech porażek to jednak występ mogą zapisać na plus.

W grupie A teoretycznie oba mecze były o stawkę, Brazylia grała z Kamerunem o zapewnienie sobie pierwszego miejsca w grupie, a Chorwacja zmierzyła się z Meksykiem w bezpośrednim boju o awans.
Najpierw krótko o meczu, którego nie widziałem: Brazylia nie jest w formie jaką pokazywała na pucharze konfederacji. Kamerun strzelił im gola w pierwszej połowie, mógł drugą (poprzeczka) - to już wiele mówi. W ataku ich skuteczność wrażenia na mnie nie robi, bo Kamerunowi to Chorwacja strzeliła 4 gole, a Meksyk 3. Ale z gadania głów w studio wynika, że całościowo gra Brazylii zawodzi i oglądając dwa pierwsze mecze Canarinhos mogę się z tym zgodzić.

Drugi mecz był baaardzo emocjonujący. Pierwsza połowa wprawdzie jeszcze "letnia", ale druga to już nerwówka. Meksyk zaliczył uderzenie w poprzeczkę w pierwszej połowie, miał kilka akcji gdzie brakło ostatniego podania/dotknięcia, ale zdecydowanie był lepszy w tej odsłonie. Trener Chorwacji zapowiadał cierpliwą grę w pierwszej połowie i czekanie na gola - i faktycznie tak Chorwacja grała. Meksyk przycisnął jeszcze bardziej w drugiej połowie, a Ochoa miał naprawdę niewiele pracy. Najgłośniejsza sytuacja miała miejsce po godzinie gry: Srna we wlasnym polu karnym, kładąc się na ziemię, zablokował strzał Meksyku rękoma ewidentnie wpływając na lot piłki. Sędzia pokazał na rożny i był to błąd karygodny -> karny dla Meksyku mógł z łatwością zostać zamieniony na 1:0 co dawałoby praktycznie pewny awans Meksykowi (30min na strzelenie dwóch goli Meksykowi, który jeszcze gola na mundialu nie stracił?). Można powiedzieć, że co los zabrał Chorwacji w meczu otwarcia to oddał teraz, ale czemu kosztem Meksyku? Na szczęście po 10 minutach sprawiedliwości stało się zadość, Marquez strzelił gola "główką" z rożnego. No i Chorwacja musiała zmienić swoje nastawienie i przejść do skomansowanego ataku. I nagle w 3 minuty zrobili chyba więcej niż przez cały mecz, mimo że były to dwa niecelne dośrodkowania. Później jednak poszła kontra Meksyku, dwóch zawodników, klepka, nadbiegł trzeci i strzałem pod poprzeczkę wyjaśnił wszystkie kwestie. Brawa dla Chicharito w tej akcji, mógł strzelić jakoś na wiwat, ale przyhamował, oddał Peralcie i Cuadrado umieścił piłkę w siatce. Chorwacja rozbita. Potem już Hernandez vel. Chicharito dobija Chorwatów z najbliższej odległości. Pod koniec gol honorowy dla Chorwatów, który popsuł bilans Ochoy Tongue


Z pierwszego miejsca wyszła Brazylia, ale jeśli krytykować zespół, który zdobył 7pkt w trzech meczach to właśnie gospodarzy.
Na drugim miejscu Meksyk - fenomenalna efektywność (prawie jak Holandia), 4-1 w bramkach w trzech meczach (a sędziowie zabrali trzy kolejne), no jak tu ich nie lubić?Big Grin Zasłużyli zdecydowanie: dobry mecz z Kamerunem, nie dali się Brazylii, od Chorwacji byli wyraźnie lepsi przez całe spotkanie.
Chorwaci? No cóż, mundial im się zaczął kiepsko, ale pomijając błędy sędziowskie to stratę punktów mieli tutaj wkalkulowaną. Ograli Kamerun w świetnym stylu, ale mecz z Meksykiem w ogóle im nie wyszedł - kiepska taktyka "na przeczekanie", gdy trzeba było wygrać ten mecz i ogólnie byli słabsi.
O Kamerunie nie chce mi się pisać, zasłużone ostatnie miejsce.

O parach 1/8 napiszę gdy wszystkie będą jasne.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
23-06-2014, 11:32 PM
Post: #1654
RE: Piłka nożna ogólnie
Obejrzałem właśnie Meksyk, który mnie niezmiennie zachwyca i mam kilka spostrzeżeń:

- Taktyka 5-3-2 idealnie sprawdza się, kiedy drużyna broni się przeciw zespołowi grającemu atakiem pozycyjnym, a sama liczy na kontry i stałe fragmenty.
- Wzajemna asekuracja środkowych i bocznych obrońców - wychodzi Meksykanom znakomicie, czego dowodem kluczowe interwencje Moreno i Aguilara, które zapobiegły utracie bramek.
-Dobry bramkarz potrafi całej drużynie dodać pewności siebie. Ochoa rządzi!
-Przygotowanie kondycyjne - chyba jednak drużynie, w której większość zawodników gra poza Europą i nie ma za sobą skrajnie wyczerpującego sezonu, jest łatwiej to osiągnąć.
-I w końcu: Hector Herrera. Koleś wymiata. Jeden z najlepszych pomocników Mundialu. Jest wszędzie - defensywa, rozegranie, boki, strzał z dystansu, stałe fragmenty... Waleczność, technika, siła i kreatywność. Czapki z głów przed najlepszym piłkarzem Meksyku.

P.S.
Błędy sędziów czasem mobilizują do lepszej gry, czego dowodem spotkania Meksykanów z Kamerunem i Chorwacją.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 12:52 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2014 01:01 AM przez kubala1122331.)
Post: #1655
RE: Piłka nożna ogólnie
Dziś miałem masę innych spraw na głowie i co prawda miałem włączone mecze, ale oglądałem je raczej jednym okiem. No, może Meksyk - Chorwacja trochę dokładniej drugą połowę. Do tego zaczął się dziś Wimbledon i ciężko wybrać...

Holandia - Chile mnie zawiodło i to strasznie. Jak w 60 minucie mieliśmy "aż" 1 rzut rożny to oznacza, że mecz nie był szybki i dynamiczny, a akcja nie przenosiła się z jednej bramki na drugą. Troszkę zawiodło mnie Chile, ale kto wie... czy nie wygrało łatwiejszego rywala (jeśli oczywiście Brazylia nie będzie grała w 14 z 3 sędziami w składzie...). Dla mnie Brazylia na tym mundialu nie pokazują kompletnie nic. Mam wrażenie, że jakaś niezła drużyna mająca większe pojęcie o gry w piłkę niż dzisiaj Kamerun, taką Brazylię spokojnie pokona. Już Meksyk był blisko, Chorwacja także. Nie skreślam Chile, choć z drugiej strony, jak nie będzie szło Canarinhos pomogą im sędziowie. Jeśli będzie uczciwie, to oczywiście faworytem Brazylia, ale nie dąłbym sobie uciąć rodzinnych klejnotów , że awansują do 1/4 finału.
O Holandii już napisałem co wiedziałem. Ja w meczu z Meksykiem stawiam na Amerykańców z Północy. Jestem pod wrażeniem ich gry, spokoju rozgrywania, takiej wiedzy, gdzie ma się znależć który zawodnik w którym momencie. Trener Meksykanów ustala świetną taktykę i jest ona pieczołowicie rozegrana. Do tego kapitalny bramkarz i ten Herrera. Mają argumenty, żeby pokonać dość przeciętnych Holendrów. Jedynym ich problemem będzie zastąpienie Jose Juana Vazqueza. Gość może niewidoczny, ale co czyścił w środku pola, to niesamowita sprawa. Obawiam się, że tą wyrwę będzie ciężko załatać.

Mecz Meksyk - Chorwacja mnie porwał, choć jestem zawiedziony postawią Chorwatów. Ci zagrali jak... Polacy w decydującym meczu z Czechami na Euro 2012. Kunktatorstwo, zero ryzyka, byle nie stracić, a może coś się dziubnie. I jak wtedy to się zemściło, tym razem historia się powtórzyła. Meksyk wygrał zasłużenie, a od 72 minuty po golu Marqueza wszystko stało się jasne.

Jutro będzie chyba jeszcze ciekawiej. Bo dziś mecze grupy B jakby nie było o pietruszkę. Ciekawy jestem meczu Urugwaj - Włochy, ale jednocześnie patrzyłbym na tych zadziornych Kostarykan. Oba mecze się strasznie fajnie zapowiadają i szkoda, że są o tej samej porze. Wybrałbym transmisję łączoną, ale nie chcę nic przegapić jednak z meczu Włochów z Urugwajem. Co to będzie za mecz!
O 22 będzie gorzej, ale myślę, że mecz WKS - Grecja może do ostatnich sekund być ciekawy. Grecy nie raz zaskakiwali. Teraz znów mają wszystko w swoich rękach. Wygrają, idą dalej. Ja tego nie wykluczam. Tak ułożona drużyna jak Grecja, wcale nie musi tracić gola za golem z WKS-em. A jak strzelą? Tego nie wiem, ale może sobie Afrykanie sami coś wrzucą Smile


Wczoraj już zmęczony byłem... Słyszeliście co gadał Jońca podczas meczu USA - Portugalia. Dwa jego cytaty to chyba moje ulubione w historii polskich komentatorów Big Grin

1. Tutaj widzimy, Dempsey strzelił brzuchem, a to dlatego, ze boli go głowa AngryHuh
2. (my favourite) Nie można tak ciągle na całym boisku HAROWAĆ JAK WAHADŁOWIECConfusedBlushAngelSad

A, tak trochę w cieniu MŚ i startu Wimbledonu rozlosowano pary pierwszych rund europejskich pucharów.

Legia - St.Patrick's - świetne losowanie Legii, rywal porównywalny do The New Saints
Lech - Fram/Nomme Kalju - awans to obowiązek Lecha, choć Fram może sprawić delikatne problemu na Islandii
Ruch - FC Vaduz/College Europa - exotic czeka trochę Ruch Chorzów Smile Liechtenstein bądź Gibraltar - no peryferia futbolu... Mam nadzieję, że będzie gdzieś w necie live ze spotkania Vaduz vs College, bo chętnie bym popatrzył
Zulte Waregem - Zawisza - myślę, ze pozamiatane. Nie ma co nawet porównywać tego dwumeczu do tego Śląsk - Bruggia przed rokiem. Zawisza i tamtejszy Śląsk to dwa inne poziomy.

W ramach ciekawostki dodam, że w jednej parze spotkali się... trzecioligowiec z Estonii i drugoligowiec z Norwegii Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 07:58 AM
Post: #1656
RE: Piłka nożna ogólnie
(24-06-2014 12:52 AM)kubala1122331 napisał(a):  A, tak trochę w cieniu MŚ i startu Wimbledonu rozlosowano pary pierwszych rund europejskich pucharów.

Legia - St.Patrick's - świetne losowanie Legii, rywal porównywalny do The New Saints
Lech - Fram/Nomme Kalju - awans to obowiązek Lecha, choć Fram może sprawić delikatne problemu na Islandii
Ruch - FC Vaduz/College Europa - exotic czeka trochę Ruch Chorzów Smile Liechtenstein bądź Gibraltar - no peryferia futbolu... Mam nadzieję, że będzie gdzieś w necie live ze spotkania Vaduz vs College, bo chętnie bym popatrzył
Zulte Waregem - Zawisza - myślę, ze pozamiatane. Nie ma co nawet porównywać tego dwumeczu do tego Śląsk - Bruggia przed rokiem. Zawisza i tamtejszy Śląsk to dwa inne poziomy.

Legia i Lech przejdą dalej.
Ruch - mam nadzieję, że też
Zawisza - skończy przygodę z pucharami na pierwszym rywalu.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 10:18 AM
Post: #1657
RE: Piłka nożna ogólnie
College Europa o kur... Big Grin

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 01:01 PM
Post: #1658
RE: Piłka nożna ogólnie
Cytat:Ruch - mam nadzieję, że też

No proszę cię Smile Ruch jest bardzo słaby, no ale jednak będzie grał z reprezentantem Liechtensteinu bądź Gibraltaru. No chyba jeszcze nasz futbol tak nisko nie upadł, żeby odpaść z czymś takim Smile Nie powinniśmy mieć w takim meczu wątpliwości Tongue
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 01:23 PM
Post: #1659
RE: Piłka nożna ogólnie
@Kubala
Teoretycznie masz rację, myślę że jednak Ruch da radę Wink

http://www.eurotopfoot.com/coef/coefuefapays2014.php3

Z rankingu federacji wynika, że nie ma tragedii...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-06-2014, 05:31 PM
Post: #1660
RE: Piłka nożna ogólnie
Póki co mam dobre wiadomości dla kolegi @Gogoliusa Smile Urugwaj bardziej mi przypomina ten zespół z meczu z Kostaryką niż Anglią, a Włosi grają dobrze i mądrze taktycznie. Póki co nic nie zapowiada zwycięstwa Urusów, jeśli nie uratuje ich błysk geniuszu Suareza mogą mieć ciężko.
Grają podobnie jak wczoraj Chorwacja, za asekuracyjnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości