Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 4 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
The Real Deal Boxing (Evander Holyfield)
28-04-2018, 12:10 PM
Post: #11
RE: The Real Deal Boxing (Evander Holyfield)
Ja poszedłem spać po walce van Heerdena ze Schwarzkopfem. Nie byłem przygotowany, że to potrwa prawie do 8:00 rano, gdyby wiedział, przespałbym się parę godzin wieczorkiem.
Walka van Heerdena ze Schwarzkopfem najbardziej wyrównana, ale Niemiec też miał swoje momenty. W siódmej rundzie bardzo mocno trafił rywala, poszedł do ataku, wydawało się, że Chris może zaraz paść, a ten... się uśmiechnął. Twardziel.
Wynikiem walki wieczoru jestem wręcz zszokowany. Nie widziałem Santany, żałuję, z trójki, którą udało mi się zobaczyć, najbardziej podobał mi się van Heerden, a najmniej Solomon.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-04-2018, 05:17 PM
Post: #12
RE: The Real Deal Boxing (Evander Holyfield)
Z opisu w Boxingscene wynika, że walka była dość wyrównana. Santany nigdy wcześniej nie oglądałem, ale dzisiaj obejrzałem sobie skróty z kilku jego walk na YT. Szczególnego wrażenia na mnie nie wywarł. Dla Diaza ta porażka to ciężki cios, który bardzo oddala go od jakichkolwiek title shotów. W tym momencie faworytem turnieju stał się dla mnie van Heerden.

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
28-04-2018, 06:24 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-04-2018 06:24 PM przez kubala1122331.)
Post: #13
RE: The Real Deal Boxing (Evander Holyfield)
Nadrobiłem sobie przed chwilą pojedynek Diaza - Santana i na karcie wyszedł mi remis. Wiele rund naprawdę bliskich, także uważam, że takie 98-92 dla Santany to przykład punktowania równych rund pod jednego zawodnika. Tak czy siak Diaz zawiódł. W niczym nie przypominał tego dobrego na nogach, bazującego na refleksie, potrafiącego przyspieszyć kontrboksera, który ogrywał Petersona czy Vasqueza. Jego akcje ofensywne były przewidywalne, a defensywa dziurawa. Santana to nikt specjalny, ale walczył bardzo rzetelnie. Dużo atakował, ale nie zapominał o defensywie. Chyba tylko raz został z nogami i rękami przy kolanach, to prawie padł na deski w siódmej rundzie. A tak - perfekcyjnie w tym elemencie. Poza tym solidny, dobry, wypracowany boks - może być czarnym koniem tego turnieju.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości