Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
17-09-2016, 10:10 AM
Post: #11
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Moje prognozy na tę galę:
1. Saul Alverez - Liam Smith, Alvarez na punkty
2. Gabriel Rosado - Willie Monroe, Monroe na punkty
3. Joseph Diaz - Andrew Cancio, Cancio przed czasem
4, Diego De La Hoya - Luis Orlando Del Valle, De La Hoya na punkty

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-09-2016, 03:56 PM
Post: #12
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Dość ciekawie wygląda undercard tej gali i chyba to zadecyduje o tym, że zdecyduję się zarwać nockę. Zobaczenie w akcji młodego Diego to zawsze przyjemność. Gościa miło się ogląda. Przeciwnika nie znam, ale oglądając migawki na yt wygląda całkiem solidnie i powinien choć trochę postawić się de la Hoyi. Sądzę, że przetrwa do ostatniego gongu, choć oczywiście przegra wysoko na punkty. Myślę, że Diaz też sobie poradzi z Cancio, chociaż to zdecydowanie jego najtrudniejszy test w karierze. Rosado - Monroe wygląda bardzo solidnie. To będzie partia szachów, ale w tych lepszy powinien okazać się Monroe. Moim zdaniem, chłopak jest w stanie ograć każdego w średniej (nie licząc Gołowkina), ciekawe z Rosado potwierdzi tę opinię. Main event dno i żenada, jak będę bardzo senny to odpuszczę, bo na tak śmieszne widowisko szkoda snu. Smith, mimo olbrzymiej różnicy w warunkach fizycznych, pokaże sporo dobrego boksu, wygra kilka rund, ale pewnie zostanie znokautowany w końcowych rundach lub ewentualnie 3x 120-108 w plecy na kartach sędziowskich. Zero emocji, bo inne rozwiązania nie wchodzą w grę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 01:28 AM
Post: #13
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
O której godzinie można się spodziewać walki tego ancymona Alvareza?
który co prawie nie zabił Lary, Wink undercard jest nawet niezły ale jakoś
na niego nie mam ochoty ale Canelo zawsze warto oglądać, bo
można spodziewać się ciężkiego nokautu, .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 01:49 AM
Post: #14
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Myślę, że jak na 5:00 nastawisz budzik, to nie przegapisz walki wieczoru.
Jeszcze w sumie 15 minut do gali, nie opłaca się kłaść spać. Ja odpalę telewizor, ale i tak mam świadomość, że wstając wczoraj o 5 rano za cholerę nie wytrzymam do tej 6:00 Tongue Tym bardziej, że o 6:30 muszę już być na nogach Tongue
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 02:05 AM
Post: #15
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Dzięki, za tą informację, cudu się nie spodziewam krzywdy Smith nie zrobi
piegowatemu, na punkty nie wygra w teksasie na golden boyu,
prędzej wygra w totka niż dziś na punkty, ,.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 05:53 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2016 06:00 AM przez Wietnam.)
Post: #16
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Uuuu aż mnie zabolało, te ciosy Alvareza na dół były zabójcze dzisiaj,
tam nawet u Smitha nerki walca tańczyły ale Beefy pokazał jaja w tej walce
co by nie mówić, Canelo wypadł średnio ,
zdobywał runde za rundą, wygrał ten pojedynek silą
i ciosami na korpus które były okropne.

Ale z tego co jednak zobaczyłem, GGG przejedzie Canelo walcem,
i zmieli.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 10:12 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2016 10:13 AM przez Terminator.)
Post: #17
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Nieciekawa, jednostronna walka której scenariusz był oczywisty do przewidzenia. Canelo miał cały pojedynek pod kontrolą, wygrał wszystkie rundy, bił więcej i mocniej różnicując uderzenia zarówno na głowę jak i korpus. Było pare momentów gdzie przyjął kilka ciosów Smitha, bitych z półdystansu ale nie było w tym żadnego zagrożenia. Alvarez wygrał zrobił co do niego należało przeciwnik jaki był taki był, myślę w następnej walce najwyższy czas wziąć kogoś bardziej wymagającego i klasowego bo to już przesada tyle walczyć z rywalami albo zdecydowanie mniejszymi albo zaledwie solidnymi.

http://www.eyeonthering.com/users/lukaszrpb
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 12:24 PM
Post: #18
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Cytat:Moje prognozy na tę galę:
1. Saul Alverez - Liam Smith, Alvarez na punkty
2. Gabriel Rosado - Willie Monroe, Monroe na punkty
3. Joseph Diaz - Andrew Cancio, Cancio przed czasem
4, Diego De La Hoya - Luis Orlando Del Valle, De La Hoya na punkty

Cancio jednak przegrał, ale i tak jesteś koks Big Grin
Wprawdzie Canelo przed czasem, a De La Hoya na punkty, ale brawo za wizję Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 04:31 PM
Post: #19
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Bardzo nieciekawy co-main event Rosado -Monroe , Willie wygrał na punkty
po nudnym pojedynku gdzie to 12 rund bawił sie w Floyda walcząc zupełnie
na wstecznym a Rosado kompletnie nie wiedział jak się do niego dobrać
chciał się bić Gabi jak to lubi najlepiej ale nie był w stanie nic zrobić
kiedy tylko zaganiał Monroe w kierunku lin ten zaraz się uwalniał
pykając sobie całą walkę jabem i od czasu do czasu prawym prostym
i tym wygrał walkę, Fernando Vargas który był w narażniku Rosado
dawał mu rady niczym Wilczewski, 11 runda gość przegrywa a Vargas wali
w stylu beautiful, zajebiście.

Oglądałem ten pojedynek nad ranem z psem który wył z rozpaczy, .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-09-2016, 05:40 PM
Post: #20
RE: Canelo Alvarez vs Liam Smith - 17.09.2016
Ja jedynie widziałem młodego de la Hoyę i jakoś zbytnio nie zachwycił. Pierwsze dwie rundy raczej przegrał, potem co prawda panował już w ringu, ale jednak nie widać było w jego boksie żadnego błysku. Ja mam z chłopakiem taki problem, że w jednej walce jestem nim mocno podjarany, a w następnej wygląda mi na kolesia, który z każdym bardzo poważnym rywalem nie ma żadnych szans. Na pewno musi ustabilizować formę, albo po prostu może okazać się, że na tle pięściarzy, którzy coś umieją, Diego traci swoje atuty. Czekam na jego kolejne walki, bo im więcej go oglądam, tym coraz bardziej nie wiem co o nim myśleć.

Walki wieczoru nie widziałem i chyba nie ma co nadrabiać. Bóg wojny i król królów zdeklasował dwa razy mniejszego Smitha, bez emocji, zgodnie z planem. Już nie mam wątpliwości, on nie mieści się w rankingu P4P dlatego, że jest za słaby, ale dlatego, że ten ranking jest niegodny obecności Boga.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości