Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
23-05-2020, 10:49 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2020 10:50 AM przez fext.)
Post: #871
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Ze sportowego punktu widzenia Szpilka to wrak. Ma jakieś problemy neurologiczne, coś, co sprawia, że po ciosach, niekoniecznie najmocniejszych, zwyczajnie się przewraca. Był kiedyś taki polski "cruiser na telefon", Łukasz Zygmunt. Posągowa budowa, nawet znośne umiejętności, ale trafiony leżał a potem się trząsł. Szpilka idzie w jego ślady, tylko nie chce tego przyjąć do wiadomości, dodatkowo zdopingowany świadomością swojej wciąż dużej marketingowej wartości. Z Radczenką może nawet wygrać, szczególnie jeśli Wasilewski albo ktokolwiek zapłaci Ukraińcowi ładną premię za porażkę, najlepiej przez KO. To byłaby dobra inwestycja, szczególnie w perspektywie walki z Diablo. Jeśli Szpilka "położy" Radczenkę, to pieniądze, jakie da się wyciągnąć za walkę z Włodarczykiem znacznie wzrosną. Ponadto, jeśli do tej walki faktycznie dojdzie, będzie to opcja dla Artura bezpieczna - styl Diablo jest jemu (i kibicom) znakomicie znany. Człapanie za podwójną gardą, w nadziei na "złoty strzał" w półdystansie. Z Czakijewem wyszło, ze Szpilką, jeśli ten będzie kicał tak jak w starciu z Adamkiem - nie wyjdzie.

A dalej to już wszystko zależy od stanu umysłu Artura. Jeśli sobie wmówi, że może coś zamieszać w cruiser, to rzuci się na kogoś w stylu Makabu i znów przywita się z oddziałem intensywnej terapii. Jeśli trzeźwo oceni swoje szanse, to przejdzie do jakiegoś pół celebryckiego MMA, gdzie za dużą kasę zapewni sobie emeryturę.

Co do zapowiadanych gal w sztukach walki - musiałbym zobaczyć "kartę dań". Ale podejrzewam, że bym się nie skusił. Jakieś walki na gołe pięści ? Mogę je sobie poobserwować po wybraniu się w okolice warszawskiego Dworca Centralnego. Wprawdzie szybkość i technika zawodników pozostawia nieco do życzenia, ale jakieś tam emocje są. Poza tym po dostrzeżeniu można aktywnie dołączyć do widowiska, zazwyczaj niedobrowolnie Tongue Gale bokserskie też będą, moim zdaniem, do bani, bo zawodnicy zardzewiali a bez kibiców też boksuje się inaczej. Dlatego na poważny boks trzeba będzie niestety poczekać do czasu, aż rządom nie znudzi się ta błazenada i nie pozawalają się budżety. Wtedy cały ten "koronawirus" zostanie po prostu wyciszony, niezależnie od tego, czy ktoś dalej będzie na to chorował, czy nie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości