Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 4.5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
19-02-2014, 09:09 AM
Post: #91
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
@Martin
Martinez w formie z Chaveza robi Golowkina jak chce... chociaż zawsze jest szansa, że Martinez nadzieje się na jakiś jego cios.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-02-2014, 10:33 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-02-2014 10:52 PM przez Krzych.)
Post: #92
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
@Martin

Nic mi nie przysłania obrazu, potrafię ocenić pięściarza obiektywnie i odstawić niechęć na bok. Dla mnie jest proste, że jeżeli nie pokonało się najlepszego zawodnika w swojej wadze to nie można być uznawanym za najlepszego. A już tym bardziej w przypadku Golovkina, u którego lista poważnych przeciwników wygląda tak: Macklin. To trochę mało jak na tyle obron pasa. On przecież nawet nie pokonał panującego mistrza świata to jak go można klasyfikować na pierwszym miejscu? Nie dyskredytuję Golovkina bo jest bardzo dobrym pięściarzem, czołowym w swojej wadze, ale ja tylko kieruję się suchymi faktami. Walk takich jak z Ishidą, Adamą czy Proksą to w ogóle nie można brać pod uwagę w kontekście klasyfikowania kogoś na pierwszym miejscu i to jest właśnie to dziwne Twoim zdaniem coś co nazwałem poprzez "zero poważnych walk".Tak, racja, przepraszam, miał jedną. Aż jedną. Ale co to zmienia? Żeby być na pierwszym miejscu w swojej wadze, to trzeba zrobić coś takiego jak Danny Garcia zrobił w 140lbs. Chcąc czy nie, Martinez, Geale, Sturm i Quillin na dziś mają lepszy rozkład i osiągnęli więcej. To jest trochę tak jak na olimpiadzie. Pierwsza drużyna ma jeden złoty medal, a druga 15 brązowych. Kto jest klasyfikowany wyżej? Ta z jednym jedynym złotem. Martinez, Geale, Sturm i Quillin pokonali panujących mistrzów, nawet niejednokrotnie. Golovkin może i ma pas ale co z tego skoro on nie pokonał mistrza żeby go zdobyć? Walki o wakat z poważnym przeciwnikiem nie było więc w takiej sytuacji ten pas znaczy tyle co nic. To samo co z Chavezem, przegrał ze Zbikiem, sztucznym mistrzem, potem obronił parę razy ten sztuczny pas ze średniakami i czy go ktoś wtedy klasyfikował w topie średniej a nawet w P4P? Średniaków można obijać w nieskończoność a potem nadchodzi weryfikacja i deklasacja w walce z kimś na prawdę poważnym.
Reasumując nie mam nic do Golovkina, po prostu drażni mnie ten cały hype nie poparty faktami i osiągnięciami. Klasyczny przykład mylenia efektowności z poziomem. Tacy efektowni i nokautujący zawodnicy od zawsze byli przeceniani i zawsze będą. To bardzo możliwe, że zostanie królem średniej, ale na dzień dzisiejszy nim nie jest a się mówi o nim tak, jakby już pokonał wszystkich i zdobył wszystko.
Wyrażenie "pompowanie balona" mogłem trochę nadużyć, ale czy nazwie się to pompowaniem balona czy nabijaniem rekordu czy też obron pasa to on po prostu hurtowo obija ludzi, którzy do walki o pas nigdy nie powinni stanąć, ma już z biegu wyznaczone 10 kolejnych dat, do których dobiera się kogoś z "łapanki". Przecież on w tej sam dzień, w który wygra walkę już ogłasza datę powrotu a na następny dzień są potencjalni rywale, jeden czy dwóch na prawde potencjalnych no i ze dwóch nieosiągalnych ale wymienionych żeby było, że on chciał ale uciekli. To jest jak dla mnie perfidne i bezczelne wręcz nabijanie rekordu, on za chwilę będzie miał wyznaczone daty i przeciwników na cały rok, walka co miesiąc, a nazwiska będą takie że ich nawet boxrec nie będzie miał w ogóle w bazie...

Moja ocena na pewno nie jest w pełni obiektywna ale jest tu dużo faktów i na pewno też nie jest to jakiś bełkot powodowany niechęcią(coś al'a hate na Adamka na głównej).
To zasadniczo są wszystko zabiegi promotorskie i koniec końców ciężko mieć tutaj pretensje do Golovkina, ale jednak boks to sport indywidualny i na pięściarza spada wiele odpowiedzialności za dużo rzeczy, mimo, że nie ma nawet wpływu na to co się dzieje/działo.

(18-02-2014 11:07 PM)kubala1122331 napisał(a):  Ale za to przypomniałeś mi, że w swojej liście nie ująłem Julio Cesara Chaveza Jr. Nie znoszę go odkąd zobaczyłem. Przeciętny koleś, a uważa się za nie wiadomo kogo, a prawda jest taka, że gdyby nie ojciec (swoją drogą świetny bokser, lepszy od syna), nikt by o nim nie usłyszał.

No Chavez wiadomo, gdyby nie ta cała Meksykańska masa podążająca za nim wszędzie to byłby to chyba najbardziej znienawidzony, wygwizdywany i obrzucany pomidorami zawodnik świata. Chyba wszędzie gdzie jest mowa o nielubianych bokserach to jest tylko Chavez, Chavez, Chavez. Gdyby nie ci Meksykanie i znane nazwisko/pochodzenie to poważnie nie byłoby dla niego miejsca w boksie, zostałby wykopany z hukiem, ludzie by go chyba nie wpuścili na halę...Big Grin A tak to ściąga masę ludzi na trybuny, sprzeda PPV na poważniejsze walki, do tego zbiera kasę od tych co płacą żeby zobaczyć jego porażkę, a biznes się kręci i on chyba dostał 2,5 miliona za walkę z Verą. On musi na prawdę generować ogromne zainteresowanie żeby tyle zarabiać będąc średniakiem na walce z jeszcze większym średniakiem. Taki Mora za walki z Verą to na 100% nawet nie mógł pomarzyć o 6-cyfrowej kwocie, a gdzie tu miliony. Niektórzy to wygrywają życie już w chwili narodzin choćby nie wiem jak byli beznadziejni. A powodem parę literek w nazwisku...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-02-2014, 07:01 PM
Post: #93
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
(19-02-2014 10:33 PM)Krzych napisał(a):  Nie dyskredytuję Golovkina bo jest bardzo dobrym pięściarzem, czołowym w swojej wadze, ale ja tylko kieruję się suchymi faktami. Walk takich jak z Ishidą, Adamą czy Proksą to w ogóle nie można brać pod uwagę w kontekście klasyfikowania kogoś na pierwszym miejscu i to jest właśnie to dziwne Twoim zdaniem coś co nazwałem poprzez "zero poważnych walk".Tak, racja, przepraszam, miał jedną. Aż jedną. Ale co to zmienia?

@Krzych
Aleś sie rozpisał...
Dobrze wiesz, że miał więcej niż jedną poważną walkę chyba że uważasz Rosado czy Stevensa za bumów...
Bardzo chciałbym aby doszło do starcia Martineza z GGG, może się doczekamy i wówczas już nikt nie będzie pisał takich poematów na jego temat.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-02-2014, 08:01 PM
Post: #94
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
@Martin

Stevens i Rosado na pewno nie są bumami, ale to też nie jest klasa zawodników, których pokonanie może dać pierwsze miejsce w wadze.
A czy na walkę z Martinezem będę liczył to się okaże podczas walki Maravilli z Cotto bo na dzień dzisiejszy jego forma jest bardzo podejrzana i to jest totalna niewiadoma.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-02-2014, 08:41 PM
Post: #95
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
Przede wszystkim Władimir Kliczko-za styl walki
Marco Huck-bo tak
Arthur Abraham-jak wyżej Big Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-02-2014, 11:09 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2014 11:10 PM przez Tar-Ellendil.)
Post: #96
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
Dwie najlepsze wygrane Golovkina to Stevens i Macklin i patrząc czysto teoretycznie to nawet top 10 P4P to za dużo na tą chwilę.


Od najlepszych wymaga się tego, żeby walczyli z zawodnikami na swoim poziomie a póki co GGG nie mierzył się z takimi. Jest za mocny dla swoich obecnych rywali i czas podnieś sobie poprzeczkę. Walka z Andy Lee to easy job, którym nic nowego nie udowodni.


Póki Gienka nie pokona innego mistrza to narzekanie na niego i jego sztab jest jak najbardziej uzasadniona.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-02-2014, 03:49 PM
Post: #97
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
(20-02-2014 11:09 PM)Tar-Ellendil napisał(a):  Dwie najlepsze wygrane Golovkina to Stevens i Macklin i patrząc czysto teoretycznie to nawet top 10 P4P to za dużo na tą chwilę.


Od najlepszych wymaga się tego, żeby walczyli z zawodnikami na swoim poziomie a póki co GGG nie mierzył się z takimi. Jest za mocny dla swoich obecnych rywali i czas podnieś sobie poprzeczkę. Walka z Andy Lee to easy job, którym nic nowego nie udowodni.


Póki Gienka nie pokona innego mistrza to narzekanie na niego i jego sztab jest jak najbardziej uzasadniona.

No i to by było na tyle w tym temacie. Najkrócej i najzwięźlej ujęte jak tylko się da.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-03-2015, 05:43 PM
Post: #98
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
A ja się zastanawiam na fenomenem czarnego PR polskich pięściarzy. Jak przeglądam różne fora i wpisy internautów to widać, że poza Andrzejem Gołotą nie ma takiego polskiego pięściarza, który nie byłby bezlitośnie hejtowany. Szpilka, Zimnoch, Adamek, Włodarczyk, Kostecki - to chyba najgorętsza piątka polskiego podwórka. Może jedynie o Wachu jest jakoś ciszej ale po ostatniej walce też sporo dostał.

Co do głównej myśli wątku to ja jeszcze nie mam kogoś takiego kogo bym szczególnie nie lubił. Podczas ostatniej walki Kliczko towarzyszyły mi negatywne emocje względem Pulewa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-03-2015, 06:15 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2015 06:15 PM przez Melvin.)
Post: #99
RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
W polskim internecie to tego jadu niezwykła ilość się wylewa,oprócz tych których wymieniłeś jest jeszcze przecież Michalczewski,ale to materiał na osobną historię.Takie już jest życie sportowca,szczególnie znanego,jesteś skazany na krytykę,często bardzo dużą i nie zawsze uzasadnioną.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-03-2015, 06:21 PM
Post: #100
Bug RE: Wasi najbardziej nielubiani pięściarze
(24-03-2015 05:43 PM)Wilczekstepowy napisał(a):  A ja się zastanawiam na fenomenem czarnego PR polskich pięściarzy. Jak przeglądam różne fora i wpisy internautów to widać, że poza Andrzejem Gołotą nie ma takiego polskiego pięściarza, który nie byłby bezlitośnie hejtowany. Szpilka, Zimnoch, Adamek, Włodarczyk, Kostecki - to chyba najgorętsza piątka polskiego podwórka. Może jedynie o Wachu jest jakoś ciszej ale po ostatniej walce też sporo dostał.
Po pierwsze - Polacy specjalizują się w żarciu się między sobą. Po drugie - w internecie najbardziej aktywne są zdziczałe gimbusy. Po trzecie większość z wymienionych bokserów faktycznie popełniała sporo różnych gaf. I nie zgodzę się, że Gołotę ominął hejt. Mam wrażenie, że to właśnie Gołota z Michalczewskich przyjmują na siebie najwięcej pomyj (i to najmniej zasłużonych).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości