Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Część „zdziwieniowa”
16-02-2013, 09:26 PM
Post: #11
RE: Część „zdziwieniowa”
Dla mnie to i tak nie ma znaczenia ile nam Unia da czy nie da,Ja i tak tego nie odczuje,jak było bagno tak jest,Kiedyś był Kwas,potem Kaczor,teraz Bronek,było SLD,PIS teraz PO,co się zmieniło??? Nic dalej tkwimy w gównianych pensjach rodem ze wschodu a cenami zachodnimi.
Pamiętam jak ze 3 może 4 lata temu Niemcy oddały nam swoją pulę na autostrady bo stwierdzili że oni jej nie potrzebują,a u nas tak się tym przejęli że nie mogli dojść do tego gdzie je wykorzystać,efekt był taki że Niemcy po roku zabrali co dali bo nasi nie umieli jej wydać,dali komu innemu.
Fajnie jest być Polakiem ze względów Historycznych,mało który kraj ma równie mocną Tożsamość,ale mieszkanie tu zbyt fajne nie jest,płace marne,socjal do dupy,nawet pogoda nas nie rozpieszcza.

Nie zamierzam zachowywać się jak tchórz i usprawiedliwiać po przegranej walce jak to robi wielu bokserów. Niezależnie jaki byłby powód – po prostu przegrałem.-Ricardo Mayorga.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
16-02-2013, 09:56 PM
Post: #12
RE: Część „zdziwieniowa”
Kiedyś Wiśniak powiedział:
-ja nie mógłbym przekroczyć granicy i uciec z Polski-

A dlaczego , to wiedzą ci którzy ogladali ten film pt. Konsul

Zamykam drzwi
I nie mówię już nic
Do czterech ścian

Znajdź wszystkie posty użytkownika
17-02-2013, 10:01 AM
Post: #13
RE: Część „zdziwieniowa”
(16-02-2013 09:00 PM)Adammobp napisał(a):  ... choć nie można zapominać, że dzięki tej biurokracji ludzie mają robotę.

i już znalazłeś sposób na likwidację bezrobocia, ale to tak nie działa


(16-02-2013 04:44 PM)RSC-2 napisał(a):  A jaki wpływ "koszty polskiej administracji" mają na wielkość dotacji per capita z UE ?

Wydaje mi się ,że wpływ administracji ,ile pieniędzy bezpośrednio trafi „do celu” nie jest zbyt duży.
Urzędnicy w Polsce przecież nie są opłacani w 100 % z tego co otrzymaliśmy z UE i nie pracują tylko i wyłącznie przy rozdziale tych dotacji.
Dlatego nie wiem dlaczego 700 tys.?

700 tys to całkowita ilość urzędników w Polsce, oczywiście nie wszyscy oni obniżają wielkość dotacji. Natomiast ich wpływ na dotację jest ogromny.
Po pierwsze to koszty bezpośrednie, takie jak koszty stanowiska pracu (wynagrodzenia, koszty pracownicze etc.)
Po drugie to od ich decyzji zależy kto dotację otrzymuje

a tutaj trochę o pensjach
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-10...nId,775844
17-02-2013, 11:08 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2013 11:10 AM przez RSC-2.)
Post: #14
RE: Część „zdziwieniowa”
To tak jakby napisać ,że pensje pracowników w firmie obniżają wysokość zysku.
Podobnie z tymi urzędnikami.

Takie stwierdzenie jest zbyt daleko posunięte.

No bo jak inaczej rozdzielać te pieniądze?
Jest to koszt działalności taki sam jak ZUS, pensje, zakup towarów, czy podatki ,choć w rozumieniu ustawy o podatkach nie są one kosztem do księgowania.


Czy te pieniądze Buzek ma przywieźć w teczce pod eskortą Czerneckiego prosto do sołtysa ,aby wybudował mostek na wsi?


Można się spierać ,czy nie ma przerostu administracji i urzędników , ale nie można obarczać ich odpowiedzialnością za zmniejszanie dotacji z powodu ich pensji. Bo są oni nierozerwalnym elementem tego procesu i bez nich wszystko byłoby niemożliwe.

Zamykam drzwi
I nie mówię już nic
Do czterech ścian

Znajdź wszystkie posty użytkownika
17-02-2013, 01:19 PM
Post: #15
RE: Część „zdziwieniowa”
(17-02-2013 11:08 AM)RSC-2 napisał(a):  Można się spierać ,czy nie ma przerostu administracji i urzędników , ale nie można obarczać ich odpowiedzialnością za zmniejszanie dotacji z powodu ich pensji. Bo są oni nierozerwalnym elementem tego procesu i bez nich wszystko byłoby niemożliwe.

Widzisz ja co do zasady jestem przeciwny wszelkim dotacją, one same w sobie nie powstają jedynie pochodzą z podatków. Wczytaj się w link z opinią Gwiazdowskiego na ten temat. Największym jednak problemem wszelkich dotacji jest zaburzanie konkurencji (wolnego rynku).
Co do urzędników dam ci prosty przykład w fabryce długopisów jakiś procent pracowników to urzędnicy (oczywiście potrzebni) ale nie oni wytwarzają długopisy. Stąd w firmach prywatnych ilość etatów biurowych się ogranicza.
W przypadku Państwa ci urzędnicy dodatkowo wydają decyzję, bardzo często absurdalne i to jest największy problem.
Swoją drogą 700 tys urzędników to taki Szczecin wliczając w to starców i dzieci.
17-02-2013, 03:39 PM
Post: #16
RE: Część „zdziwieniowa”
@pchlistosc

Ja też jestem przeciwny dotacjom i wszelkim ulgom, które jak to ładnie określiłeś są "zaburzeniem konkurencji [wolnego rynku]"
Opinie Gwiazdowskiego znam dobrze. Często są trafne. Podobnie jak JKM choć dziedziny nieco inne.

Zamykam drzwi
I nie mówię już nic
Do czterech ścian

Znajdź wszystkie posty użytkownika
17-02-2013, 04:08 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-02-2013 04:09 PM przez Adammobp.)
Post: #17
RE: Część „zdziwieniowa”
(17-02-2013 10:01 AM)pchlistosc napisał(a):  
(16-02-2013 09:00 PM)Adammobp napisał(a):  ... choć nie można zapominać, że dzięki tej biurokracji ludzie mają robotę.

i już znalazłeś sposób na likwidację bezrobocia, ale to tak nie działa
Oczywiście, że nie, ale sam wiemy, że nasz rynek nie jest w stanie wytworzyć takiej liczby miejsc pracy jak na zachodzie Europy i jakoś nie wydaje mi się, by część pieniędzy przeznaczanych na pensje urzędników wydatkowana na inne cele, mogłaby tu coś znacząco zmienić.

Wiem jak jest w urzędach, ile osób bez wielkich perspektyw na pracę na dzisiejszym rynku dostaje tam etat, bo ma "wujka" czy "kolegę". To chora sytuacja, ale przykładowo gdybym ja czy ktoś otrzymał w taki sposób robotę, to już zmieniłby się tok myślenia u takiej osoby na "przecież z czegoś żyć trzeba".

A z tymi dotacjami, którym tak zgodnie jesteście przeciwni w jakiejkolwiek formie, ja bym tak nie przesadzał, bo jest wiele sektorów, gdzie one są niezbędne.

Na razie mamy dobrze, bo Unia "bogaty alfons" daje. Daje z tego, co nazbiera od państw. Polska więcej bierze niż daje. Ale no właśnie, co z tego ma jakaś Francja, Wielka Brytania czy Niemcy, że do tego dopłacają? Mają ogromny wpływ na to co się dzieje w Europie, ale i bez tego dopłacania by mieli.

I kolejne pytanie, czy wierzycie, że kiedyś dojdzie do sytuacji, że Polska będzie płatnikiem netto? Czy do tego czasu Unia się rozpadnie, albo my nie dożyjemy? Czy może wtedy trzeba z Unii wystąpić?

[Obrazek: g.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
17-02-2013, 04:22 PM
Post: #18
RE: Część „zdziwieniowa”
@Adammobp

Mój sprzeciw nie dotyczy takich dotacji jak pieniądze na budowę drogi ,czy lotniska.
Mój sprzeciw dotyczy dotacji i ulg dawanych firmom.
Nowo powstała „działalność gospodarcza” jak sklep, czy inna firma dostaje na początek dotację i płaci mniejszy ZUS.

To jak z taką firmą konkurować na rynku np. uczestnicząc razem w przetargach.
Jest pewne ,że stać ich dać niższą cenę i wygrać przetarg.
A przecież każdy powinien być równy wobec prawa i traktowany przez państwo w taki sam sposób.
Jeżeli państwo chce pomóc firmom to .albo pomagać wszystkim albo nikomu.

Zamykam drzwi
I nie mówię już nic
Do czterech ścian

Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości