Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 5 Głosów - 3.6 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
David Haye
16-09-2017, 12:21 PM
Post: #431
RE: David Haye
Haye i Jimi Manuwa zgodzili się na walkę na początku 2018r.

http://cohones.mmarocks.pl/threads/wideo...st-1808673
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2017, 05:27 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2017 05:33 PM przez Wietnam.)
Post: #432
RE: David Haye
Haye kontuzjowany. Rewanż Haye - Bellew 2
odwołany. Haye się wycofał.

http://www.boxingnews24.com/2017/11/davi...w-rematch/

God is the Answer
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2017, 05:39 PM
Post: #433
Bug RE: David Haye
Podejrzewam, że poważne problemy z kontuzjami Haye miał już w czasach walki z Kliczką. Stąd bezsensowna z marketingowego punku widzenia decyzja o zakończeniu kariery u szczytu sławy.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2017, 06:21 PM
Post: #434
RE: David Haye
Haye to już sportowy inwalida, który nie potrafi zrobić obozu, ani stoczyć walki bez żadnej poważniejszej kontuzji, dodając do tego inne urazy. Pozostaje mu emerytura, albo jakaś freak walka z kimś wyciągniętym z MMA, po obozie treningowym zrobionym na ćwierć gwizdka.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2017, 06:43 PM
Post: #435
RE: David Haye
W sumie lepsze to niz powtorka z ostatniej walki i kontuzja w ringu. Mam nadzieje ze ten najwiekszy marketingowy twór w postaci "Haye w HW" wlasnie dobiegl konca.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-11-2017, 09:07 PM
Post: #436
RE: David Haye
Nikt poważny już teraz Haye'a za przeciwnika nie
weźmie.

Mając na uwadze, jego przeszłe już wycofania
i kontuzje. Fury się nie doczekał, Bellew już też
raczej nie będzie czekał aż Haye wyleczy kontuzje.

Pozostaje już rola Celebryty która dobrze mu
wychodzi, jedno show w dżungli już ma za
sobą. Albo rola salowego w brytyjskim
odpowiedniku tvn-skiego Szpitala.

God is the Answer
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-11-2017, 04:14 AM
Post: #437
RE: David Haye
Powinien już skończyć, to nie ma sensu. Już od dawna ciągłe kontuzje, teraz porażki z Bellewami których w normalnej formie zmiótłby w dwie rundy... Kasa i nazwisko nadal jest i chyba to jest główny powód dla którego Haye nadal walczy, bo nadal generuje bardzo duże zainteresowanie na wyspach. Ale on jest już tak posypany że jak nie podczas przygotowań to coś się stanie podczas walki. To jeden z najbardziej utalentowanych zawodników jakich widziałem, ogromne predyspozycje i możliwości, świetnie się go oglądało, ale za to ciągłe kontuzje, walki raz na półtora roku... Czas kończyć, bo dalsze boksowanie to tylko oszukiwanie samego siebie i kibiców.

[Obrazek: VWrnMgK.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-11-2017, 11:41 AM
Post: #438
RE: David Haye
Haye już skończył, tylko wciąż jeszcze okłamuje samego siebie, że jest inaczej. Wystarczy przyjrzeć się jego obecnej kontuzji. Podobno pośliznął się na schodach i łapiąc równowagę nabawił się kontuzji... bicepsa. Coś takiego mogło przytrafić się wyłącznie podczas próby złapania się jakiejś poręczy i krótkotrwałego ale dużego obciążenia tej partii mięśni. W przypadku zdrowego organizmu nic nie powinno się stać, natomiast sportowy wrak musiał się rozsypać. Co więcej, natura kontuzji wskazuje, że rozsypałby się i tak, tyle że później, podczas prób bicia haków, podbródkowych albo "cepiastych" sierpów na sparingach albo podczas takiej pracy na worku.

Podsumowując, twierdzenia o przełożeniu walki na marzec albo maj to marzenia ściętej głowy. W przypadku takich kontuzji trzeba dać ręce co najmniej rok spokoju, jeżeli chce się ją doprowadzić do stanu używalności umożliwiającego przeboksowanie 10 rund z poważnym przeciwnikiem a nie jakimś Letrem de Gjergjajem. Dlatego ja na miejscu Tony'ego spuściłbym Haya w kiblu i sprzedał chwilową popularność w walce z przeciwnikiem rokującym jak największą kasę. Bo na Haya to on będzie czekał jak Kliczko na Fury'egoSmile Niech bierze Briggsa (kasa) albo Parkera - a nuż Australijczyk złapie kontuzję albo wyłapie "lucky punch" i sensacja gotowa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości