Ankieta: Legendą wagi ciężkiej i bokserem który wygrałby ich ewentualny pojedynek w swoim i rywala prime w Polsce jest ...
Andrzej Gołota
Tomasz Adamek
[Wyniki ankiety]
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 1.75 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Adamek czy Gołota?
26-09-2012, 06:35 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-09-2012 06:36 PM przez bartek.)
Post: #11
RE: Adamek czy Gołota?
(26-09-2012 06:24 PM)PeterManfredo napisał(a):  Gołota miał wszystko oprócz psychiki i instynktu zabójcy.

To fakt. Niestety jak się okazuje, ten brak psychiki mógł być kluczowy. On pracował z jakimś psychologiem w ogóle? Bo ja szczerze mówiąc nie mam pojęcia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-09-2012, 06:36 PM
Post: #12
RE: Adamek czy Gołota?
Jeżeli porównywać kariery obydwu pięściarzy, a nie tylko „co by było gdyby w HW”, to zdecydowanie Adamek.

Zdobycie pasa w LHW, dwie wojny z Briggsem, zniszczenie Ulricha na jego terenie. Pas stracił z Dawsonem, jednak tamta porażka na pewno nie jest powodem do wstydu.

W Cruiser pokonał po ringowej wojnie Cunninghama i po dobrej walce, groźnego i niepokonanego Banksa.

A Gołota?

Nie zdobył żadnego pasa. A wątpię, żeby past prime Byrd, czy Ruiz byli pięściarzami lepszymi niż np. Cunningham.

Największe zwycięstwo? Danell Nicholson, stary Whiterspoon, prosty cep Mollo. Czyli nic specjalnego.

Do tego kompromitacje z Brewsterem, Tysonem, Lewisem, Bowem, Grantem.

Ktoś powie, że Adamek został zbity na kwaśne jabłko z Kliczką. Ok., ale on wytrzymał 10 rund straszliwego bicia. A np. Gołota w pojedynku z Grantem prowadził na pkt, a kiedy tylko walka zaczęła się układać nie po jego myśli to poddał się.

A nawet z przeciętnymi rywalami czasami dochodziło do żenady jak np. gryzienie Samsona Pouhy.

Gołota straszliwie się przereklamował na walkach z past prime Bowe. Bo gdzie się później podział ten „Wielki Gołota” na poziomie P4P z walk z Riddickiem? „Wielki Gołota” to mit.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-09-2012, 06:51 PM
Post: #13
Bug RE: Adamek czy Gołota?
(26-09-2012 06:36 PM)redd napisał(a):  wytrzymał 10 rund straszliwego bicia.
Tak samo jak Mormeck i Charr "wytrzymali" 4 rundy.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
26-09-2012, 08:14 PM
Post: #14
RE: Adamek czy Gołota?
Nie rozumiem uznawania walki z Lewisem za kompromitację. Spójrzmy prawdzie w oczy, myśleliście, że Andrew wyjdzie i stoczy z Lennoxem wyrównany bój? Można się było spodziewać porażki Andrzeja, nawet tak szybkiej gdyż różnica klas pięściarzy była po prostu bardzo duża i tu nie chodzi o słabość Gołoty a fenomen Lewisa. Bardziej kompromitacją nazwałbym "walkę" z Brewsterem gdzie w podobnej jak z Lewisem sytuacji Andrzejowi przyszło się zjawić jednak Brewster to nie był jakiś wirtuoz, żeby akceptować od niego taki łomot. Andrzej i Lamon byli mniej więcej na podobnym poziomie. Od zawsze powtarzam to, co ktoś wyżej napisał. Andrzej miał wszystko oprócz psychiki. Instynkt zabójcy się u niego pojawiał. Gorzej z opanowaniem.

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 06:45 AM
Post: #15
RE: Adamek czy Gołota?
Wtedy to były inne czasy...
Lennox skończył Andrzeja w 1 rundzie bo miał taką okazję i to zrobił.
Dziś mogłoby być tak samo z braćmi ale oni tego nie robią...
Władimir gdyby naprawdę chciał zniszczyłby Mormecka w 1 rundzie,Vit Adamka położył by góra do 3-4 rundy gdyby mu na tym zależało. Ale oni widząc jak bezradni są ich rywale to wiadomo...pukają,pukają a gdy naprawdę przyśpieszą to jest TKO. Dawniej tak nie było-mam okazję to kończę walkę,nie czekam...Dlatego gadanie,że Adamek wytrzymał 10 rund to włóżmy między bajki.

[Obrazek: Wladimir-Klitschko-warm-up-100908R300.jpg#.UKMrgWfwWm4]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 07:54 AM
Post: #16
Bug RE: Adamek czy Gołota?
(27-09-2012 06:45 AM)PeterManfredo napisał(a):  położył by góra do 3-4
Gdyby Witek zarabiał na szybkości walki, a nie na reklamach, to Adamek nie przetrwałby do końca pierwszej rundy.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 01:21 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2012 08:03 PM przez Adammobp.)
Post: #17
RE: Adamek czy Gołota?
Ahhh.... Gdyby Andrew walczyłby na polskiej ziemi na gali organizowanej przez polską grupę (jak to dziś może czynić Włodarczyk), to mielibyśmy polskiego mistrza świata wagi ciężkiej, mielibyśmy.

Andrzej był słaby psychicznie, często pękał, a twarda psychika to połowa sukcesu boksera. A mimo to stoczył 2 bardzo dobre walki o mistrzostwo świata. Walki z Byrdem i z Ruizem... Skandalu nie było, ale każdy wie, że wynik mógł pójść w obie strony i fakt, że oni dwaj byli Amerykanami jakieś znaczenie pewno też miał.

(26-09-2012 06:36 PM)redd napisał(a):  A Gołota?
Nie zdobył żadnego pasa
Hehe, pasy zdobył, od spodni Tongue

[Obrazek: g.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 02:18 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2012 04:48 PM przez redd.)
Post: #18
RE: Adamek czy Gołota?
(26-09-2012 08:14 PM)Jerome napisał(a):  Nie rozumiem uznawania walki z Lewisem za kompromitację. Spójrzmy prawdzie w oczy, myśleliście, że Andrew wyjdzie i stoczy z Lennoxem wyrównany bój? Można się było spodziewać porażki Andrzeja, nawet tak szybkiej gdyż różnica klas pięściarzy była po prostu bardzo duża i tu nie chodzi o słabość Gołoty a fenomen Lewisa. Bardziej kompromitacją nazwałbym "walkę" z Brewsterem gdzie w podobnej jak z Lewisem sytuacji Andrzejowi przyszło się zjawić jednak Brewster to nie był jakiś wirtuoz, żeby akceptować od niego taki łomot. Andrzej i Lamon byli mniej więcej na podobnym poziomie. Od zawsze powtarzam to, co ktoś wyżej napisał. Andrzej miał wszystko oprócz psychiki. Instynkt zabójcy się u niego pojawiał. Gorzej z opanowaniem.

Gołota z Lewisem przegrywa 10 na 10 walk, ale porażka w 90 sekund nikomu chluby nie przynosi. Na poziomie mistrzowskim Lewis nikogo poza Gołotą nie znokautował w pierwszej rundzie. Jeszcze można by było wybaczyć Andrzejowi tę walkę, gdyby taka wpadka zdarzyła mu się tylko raz, ale później nie było wcale lepiej.

Chociaż uważam, że błędem było posyłanie mającego tendencję do dziwnych zachowań Gołoty na Lewisa zaraz po walkach z Bowe.

Na pewno Gołota nie byłby kompletnym pięściarzem. Jego repertuar ciosów był dosyć ograniczony. Miał dobre ciosy proste, ale nie bił w ogóle ciosów podbródkowych, a jego sierpowe były bite obszernie z ręki bez skrętu ciała. Do tego nie jakaś wybitna szczęką, dosyć duża sztywność w ringu, dziurawa defensywa, brak nokautującego ciosu, brak zabójczego instynktu w walkach z średniej klasy bokserami, a nie wspominając już nawet o lepszych rywlach. Przy tym żadna z jego najlepszych cech nie stała na wybitnym poziomie. To był dobry zawodnik, nawet lubię go jako boksera, ale do bycia bardzo dobrym pięściarzem jednak sporo mu brakowało.


(27-09-2012 06:45 AM)PeterManfredo napisał(a):  Władimir gdyby naprawdę chciał zniszczyłby Mormecka w 1 rundzie,Vit Adamka położył by góra do 3-4 rundy gdyby mu na tym zależało. Ale oni widząc jak bezradni są ich rywale to wiadomo...pukają,pukają a gdy naprawdę przyśpieszą to jest TKO. Dawniej tak nie było-mam okazję to kończę walkę,nie czekam...Dlatego gadanie,że Adamek wytrzymał 10 rund to włóżmy między bajki.

(27-09-2012 07:54 AM)Metzger napisał(a):  Gdyby Witek zarabiał na szybkości walki, a nie na reklamach, to Adamek nie przetrwałby do końca pierwszej rundy.


Gdyby babcia miała wąsy… Smile Fakt jest taki, że Adamek przegrał w 10 rundzie, a Andrzej w swoich dwóch z czterech występów o pas w sumie nie wytrzymał całej rundy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 07:24 PM
Post: #19
RE: Adamek czy Gołota?
@redd
Adamek dostał pstryczka w pierwszej rundzie i już knockout wisiał w powietrzu i równowagi na jednej nodze Góral musiał szukać. Nie chce już mówić o drugiej rundzie gdzie Vitek po prostu złamał Tomka tym gestem "wstawaj". Adamek przegrywający przez KO w 1 rudzie z V.K. to realny scenariusz ale na czasy Gołoty. Dziś kasa, reklamy a w przypadku Vitka uwielbienie niszczenia rywali. Stąd mieliśmy 10 a nie 3/4 rundy ;]

[Obrazek: haye-wlad-exchange.gif]
They think they're good, I know I'm great ;]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
27-09-2012, 09:55 PM
Post: #20
RE: Adamek czy Gołota?
(27-09-2012 07:24 PM)Jerome napisał(a):  Nie chce już mówić o drugiej rundzie gdzie Vitek po prostu złamał Tomka tym gestem "wstawaj".

Nie tylko jego, bo i część widzów. Mnie też. Pamiętam jak dziś ten gest Witalija. Generalnie ten cios i gest tak jakby wyciął Tomkowi jaja. To było takie "nie tak szybko, jeszcze Cię trochę obiję". Przed walką naprawdę miałem nadzieję, że Tomek będzie ułamek szybszy tak jak Chambers od Władimira. Zakładałem, że może nawet z jedną rundę uda się urwać, a tu taki zonk. Nie oglądałem tej walki po raz drugi. Najgorsze jest to, że Tomek jest już mocno past prime, a Władimir to potwór i zniszczy Tomka w 3 rundy (to wersja optymistyczna).
Od razu mówię, że ja Adamka uważam za bardzo utalentowanego pięściarza, no ale pewnych ograniczeń nie da się pokonać. Szkoda, że Tomek nie został w cruiser. Mógłby walczyć w Niemczech, obijać Hucków, Włodarczyków i Hernandezów na pęczki i kasa też by się zgadzała, bo to popularna waga w Europie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości