Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 1 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
14-10-2017, 11:22 AM
Post: #561
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Gala beznadziejna i dobrze oddająca nędzę polskiego boksu zawodowego. Walka główna zacięta, ale jej poziom kiepski. Z takim boksem ani Kuliński, ani Dąbrowski nie mają szans na jakieś poważniejsze sukcesy. O reszcie szkoda w ogóle wspominać.

http://www.bokserzy.cba.plIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-10-2017, 07:37 PM
Post: #562
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Chyba w życiu nie widziałem większego buma niż ten rywal Werwejki. Babiloński chyba nie powinien wypowiadać się o sensowności robienia jakichkolwiek pojedynków.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
21-10-2017, 10:15 PM
Post: #563
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Za nami beznadziejna gala w Wieliczce. Debiut Cieślaka w ciężkiej pokazał, że nie ma on w tej wadze najmniejszych szans. Albo cruiser albo kicha.

http://www.bokserzy.cba.plIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-10-2017, 01:07 AM
Post: #564
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Nie pamiętam tak słabej gali na naszym polskim rynku. Duży szacunek dla Babilona, bo naprawdę ściągnąć na jedną galę tylu bumów nie potrafiących prawidłowo wyprowadzić żadnego ciosu to duża sztuka. Ten Węgier z walki z Werwejką to może zapisać się nawet w historii naszego boksu. Niewiele lepsi byli przeciwnicy Marka Jędrzejewskiego i Dariusza Sęka. Chociaż trzeba też przyznać, że Tanzańczyk został znokautowany trzema mocnymi ciosami centralnie w tył głowy.
Natomiast co do walki wieczoru to jak dla mnie słaby występ Cieślaka. Nie wiem dlaczego komentatorzy uznali ten występ za udany, a z Bacurina zrobili bardzo solidnego zawodnika (chociaż w sumie na tle pozostałych przyjezdnych wyglądał jak mistrz świata). Ja Chorwata widziałem w akcji dwa razy i zapamiętałem go jako typowgo buma. A tutaj miał trochę swoich momentów, wygrał 2-3 rundy, parę razy bardzo mocno trafił Cieślaka. Źle to wyglądało, a takie udawanie, że to całkiem spoko występ, może tylko złamać Michałowi karierę.

Jeszcze zabawniej było w Żyrardowie. Opalach ledwo co wygrał czterorundówkę z jakimś cienkim Gruzinem. W walce wieczoru Sołdra znokautował... trenera rywala Opalacha (Łotysz z którym miał walczyć planowo wybrał większe pieniądze na Wyspach), chociaż sam wcześniej był liczony. Czarę rozpaczy przelała jednak walka pokazowa Marcina Najmana z wiceprezydentem Żyrardowa...

Ostatnie trzy polskie gale zupełnie pogrzebały moją wiarę w ten sport w Polsce, mam nadzieję, że dziś w nocy Polacy trochę ten obraz rozjaśnią.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
22-10-2017, 10:51 AM
Post: #565
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Nie widziałem walki Cieślaka, oglądać nie zamierzam, ale Wasze opinie pomagają mi coraz mocniej wyrazić zdanie, że polski boks zawodowy jeszcze nigdy nie był tak słaby. Obecnie uważam, że nie mamy ŻADNEGO boksera na mistrzowskim poziomie.

Pomijając już stare śpiewki o przeciętnych Szpilce czy Zimnochu, solidnym acz bez błysku Masternaku bez szans w mocnej kategorii czy gasnącym Włodarczyku, dziś do wyliczanki mógłbym dorzucić trzy kolejne nazwiska. Wydawałoby się, że nazwiska rokujące najwięcej na przyszłość:

Cieślak - jeśli uprze się na HW to będzie co najwyżej w trzeciej dziesiątce i ew. dzięki dobremu prowadzeniu doczłapie się jakiegoś eliminatora, który przegra z kretesem z kimś pokroju Washingtona, Millera, Whyte'a czy Breazeela. Tylko w cruiser może cokolwiek osiągnąć.

Sulęcki - jak pisałem w temacie obok, dla mnie walka z Culcayem go obnażyła. Mistrzowie w junior średniej są za dobrzy na takiego dziurawego bijoka, który ma charakter, chęci i dyscyplinę, ale boksersko odstaje. Jeśli rzeczywiście Lara skończy karierę/Charlo lub Hurd przejdą do średniej, a nie wyskoczy żaden koks znikąd - to może coś z tego będzie. Ale na chwilę obecną mój entuzjazm wobec niego zgasł.

Głowacki - w sumie nie jest to jego wina, ale mam wrażenie że zdrowie go pokona. Trochę to wygląda, jakby szło to wszystko do walki z Huckiem, tam się udało i dostaliśmy wysyp kłopotów zdrowotnych. Gorączka i odwodnienie z Cunninghamem, problemy ze zdrowiem z Usykiem (ręka?). Teraz wrócił po długiej przerwie, zaprezentował się średnio i znów czytam że kontuzjowany. Możliwe że nie ma organizmu gotowego na walkę na najwyższym poziomie. Tak krytykowano występ Włodarczyka na Super Series kosztem Głowackiego, ale jak tak myślę to lepszy zdrowy Diablo niż kontuzjowany Głowacki. Nie wiem z którym rozstawionym bokserem by sobie poradził z takim zdrowiem - ale chyba z żadnym. Nie wiem też czy on kiedykolwiek wróci do pełnej sprawności i pełnego zdrowia, a kategoria cholernie mocna.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2017, 02:01 AM
Post: #566
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Robert Talarek pokonał we Francji Franka Haroche i zdobył sobie pas IBO Inter-Continental. Ktoś powie "pasek od spodni", ale dla tego chłopaka to wielkie wyróżnienie. Wielkie brawa, szanuję gościa nieprawdopodobnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
04-11-2017, 12:50 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2017 12:51 PM przez Wietnam.)
Post: #567
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Super, niezwykle skromny i wojowniczy zawodnik.
Walczy bardzo często, przeciwnik nie był może
zbyt groźny, ale nawet taki "pasek od spodni"
pomaga często w późniejszej karierze
i wyzwaniach .

God is the Answer
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-11-2017, 02:59 PM
Post: #568
RE: Polskie podwórko: bokserzy, promotorzy i gale
Talarek to przypadek "na pohybel polskiej szkole boksu" i przekonaniu, że dobry zawodnik to taki, który pięknie technicznie boksuje na dystans. Robert to charakternik, gość który siłowo przełamuje swoich rywali i wie, jak zachować się w bliskim dystansie. Bez wsparcia największych promotorów i zaplecza sportowego na wysokim poziomie wyrósł na jedną z czołowych postaci polskiego boksu, a drogę ku temu utorował sobie własnymi pięściami. Jestem ciekaw ilu takich Talarków zostało zmarnowanych w salach treningowych, przez trenerów z wąsem? Wydaje mi się, że polski boks zawodowy zbliża się powoli do dna, ale zawsze po upadku nadchodzi czas na nowe rozdanie i dyscyplinie przydałoby się spore przewietrzenie, nawet kosztem kilku lat posuchy.

Ps. Jakby na PBN zorganizowano Talarek vs Rosado to byłbym gotowy wykupić PPV 8)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości