Stiverne vs Arreola II
|
08-04-2014, 12:16 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2014 12:20 PM przez Krzych.)
Post: #84
|
|||
|
|||
RE: Stiverne vs Arreola II
Nie podważyłem poziomu i umiejętności Kliczki w żadnym momencie. Rozwijając to co pewnie uznałeś za umniejszanie Kliczce... Powiedziałem tylko, że skoro jego przeciwnikom brakuje metra do celu to nie jest to do końca zasługa Kliczki tylko w dużej mierze słaby poziom przeciwnika. Oczywiście Kliczko jest niewygodny i niesamowicie trudny do trafienia ale jego przeciwnikom brakuje nawet umiejętności do tego, żeby go chociaż dosięgnąć, musnąć, drasnąć, poklepać, cokolwiek... To nie jest umniejszanie Kliczce tylko jego przeciwnikom. I wszystko fajnie, są ciekawe konfrontacje, walki zawodników o zbliżonym poziomie, ale na koniec wszyscy i tak nie doprowadzą do celu ani jednego ciosu w walce z Kliczką i to jest wyznacznik poziomu a nie to, że oni walczą między sobą i dają ciekawe walki. Zgadzam się z tym, że waga ciężka ożyła, jest wiele ciekawych walk i nareszcie wszyscy przestali się chować i walczą miedzy sobą ale to nadal nie zmienia faktu, że jedynym zawodnikiem w wadze ciężkiej przedstawiającym wysoki i mistrzowski poziom jest Kliczko. I to już nie jest kwestia tego, że on ciągle wygrywa bo dominatorzy zdarzali się nawet w najmocniej obsadzonych wagach, tylko kwestia tego, że nikt nie jest w stanie go nawet tknąć i zadać choćby jednego celnego ciosu. To najlepiej pokazuje, że poziom przygotowania i umiejętności jest nadal niski, skoro zawodnicy w walce z Kliczko wyglądają jakby odbywali swój pierwszy w życiu sparing i od razu z mistrzem świata.
Ortiz - nigdy nie dosięgnie Kliczki, zanim się ruszy to Kliczko zdąży zrobić rundkę na Majdan i z powrotem. Perez - sukces jeżeli dotrwa do końca Povetkin - widzieliśmy Jennings - może dotrwa do końca walki Takam - skończy jak Mormeck Fury - szkoda słów, popajacuje i padnie od pierwszej kontry Arreola - brak podstaw pięściarstwa Wilder - zero obrony, pierwszy prawy i cześć Cunningham - świetny zawodnik ale nie wagi ciężkiej, zostałby znokautowany ciosem przez gardę Glazkov - co zrobi? wypunktuje Kliczkę prostym? Pulev - zerowe zagrożenie dla Kliczki Więc skoro ci wszyscy zawodnicy nie mają nawet cienia szans na zwycięstwo z jedynym przedstawicielem mistrzowskiego poziomu w obecnej wadze ciężkiej to gdzie jest ten wysoki poziom HW? Mogą toczyć ciekawe walki miedzy sobą, ale nadal pozostaną co najwyżej przeciętni. |
|||
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości