Maciek musi wreszcie zaatakować. Takie bokserskie szachy to z Andrade kopanie się z koniem.
Zgadzam się @Kubala. Świetnie walczy, wszystko widzi
ale w zasadzie to Sulęcki nie zadaje ciosów, już Akavov
więcej bił...
Anrade też nie zadaje ciosów. Wygrywa rundy 2 obcierkami.
No ja ogólnie myślałem, że trener Wilczewski żartował, że będą chcieli wypunktować Andrade, a w ringu raczej odważnie ruszą do ataku. A tutaj okazało się, że nie kłamał

Więcej jakiejś capoeiry, niż boksu. U Sulęckiego zero taktyki. Walczy tak, jak przeciwnikowi pasuje.
W 10 rundzie jajca se robił ze Stricza
Zgadza się, kompletny brak taktyki, jakiegoś planu na Andrade. Przecież on pokazuje dokładnie to, co w poprzednich walkach, a Maciek zupełnie na to nieprzygotowany. Jeszcze teraz ten tekst Wilczewskiego, że Andrade nie ma siły...

Sulęcki jednostajny bokser. Może gdyby był Gmitruk ś.p
w narożniku..
Sulęcki przegrał na własne życzenie, nie podejmując sensownej walki. Wilczewski to dupa nie trener. Moja punktacja: Andrade 118:109