Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 3 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Conor McGregor
29-11-2017, 03:40 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-11-2017 04:24 PM przez Wietnam.)
Post: #101
RE: Conor McGregor
Gdyby to się działo w latach 90 ' Conor zostałby już
dawno odstrzelony jak Tupac czy inni celebryci którzy
zadzierali z półświatkiem, teraz celebryci i sportowcy
sportu są bardziej głaskani a gangi jakby bardziej miłe.

W latach 90 takiego Bronera lub Conora po tym występku
już dawno na świećie by nie było. Versace, Tupac, Biggie
Lennony itp przykładem.

God is the Answer
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-11-2017, 04:24 PM
Post: #102
RE: Conor McGregor
To raczej kwestia praktyczna. Wyłączając środowisko czarnych raperów, których IQ można zazwyczaj policzyć na palcach jednej ręki, nikt nie pali pieniędzmi w piecu. Dlatego wszelkich celebrytów zazwyczaj wcześniej uprzejmie prosi się o datek a dopiero po odmowie - strzela. Z kolei Versace też niezbyt pasuje do tego schematu, gdyż został zamordowany przez seryjnego mordercę, czyli można powiedzieć - świra. Wracając do bohatera wątku, myślę że wszystko dobrze się skończy, o ile tylko nie uzna, że jest kulo i nożoodporny. Nie wiem, zawrze ze zbirami jakąś umowę, zgodnie z którą im zapłaci, tak żeby inne zbiry wiedziały, że faktycznie to zrobił, za co dostanie zezwolenie na puszenie się, że pod szantażem się nie ugiął a czarne charaktery czmychnęły w popłochu na sam odgłos i zapach pierdnięcia brodacza Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-11-2017, 05:01 PM
Post: #103
RE: Conor McGregor
Ale przyznasz że w latach 20+ mamy mniej zabójstw celebrytòw i sportowców.
niż w latach dziewięćdziesiątych.

God is the Answer
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-11-2017, 01:23 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2017 01:25 AM przez Tar-Ellendil.)
Post: #104
RE: Conor McGregor
Może i większość raperów umysłem nie grzeszy, ale mam nadzieję że nie wrzucasz do tego wora 2Paca czy Bigiego. Wystarczy chwilę posłuchać 2Paca by sobie zdać sprawę jak bystry był to facet. On nie bał się mówić tego co myśli i to mu przysporzyło wiele problemów.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
30-11-2017, 10:07 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-11-2017 10:09 AM przez fext.)
Post: #105
RE: Conor McGregor
@Tar
Niestety rap czy hip-hop jako gatunki muzyczne są dla mnie niestrawne, więc raczej nie posłucham a tym bardziej nie docenię. Dlatego nie wypowiem się na temat ich inteligencji, natomiast bezpiecznie mogę wyrokować co do intelektu ich morderców, którym mogliby śmiało konkurować z pantofelkiem. Oczywiście w przypadku, gdy wymieniona dwójka została odstrzelona z powodu jakichś domniemanych "konfliktów o dupę Maryni" a nie na przykład dlatego, że poza muzykowaniem zajmowali się też hersztowaniem grupom rozprowadzającym prochy. Gdyż w takim wypadku zginęli w ramach standardowej wojny gangów, nie jako celebryci, tylko niebezpieczni konkurenci, których trzeba wyeliminować zanim samemu zostanie się przez nich stuknięty.

Mniemam, że bohater naszego wątku żadnym narkotykowym bossem nie jest, jest za to pełnoprawnym i rasowym celebrytą, których po prostu się nie morduje, jeśli można na nich dobrze zarobić. Na marginesie, Conor nie zadarł chyba z kimś naprawdę niebezpiecznym, tylko jakąś bandycką "niższą klasą średnią", bo klasa wyższa raczej nie przesiaduje po spelunkach a jeśli przesiaduje, to brodacz raczej nie miałby okazji do poturbowania któregoś z jej przedstawicieli, gdyż wcześniej zostałby unieszkodliwiony przez ochronę takiego delikwenta. Poza tym kwota "zadośćuczynienia" też nie powala w świetle finansowych możliwości McGregora.

Zresztą w ogóle to jakiś idiotyzm, jeśli przyjrzeć się bliżej. Bo jak to wygląda? Brodacz, za którym goryl gabarytów trzydrzwiowej szafy nosi nawet parasol podczas przejścia z siłki do limuzyny nagle wdaje się w karczemną bójkę z jakimś przypadkowym kolesiem? I co, ze swoją rozpoznawalnością łazi sobie ot tak zwyczajnie po mieście i rozbija po spelunkach? Bez obstawy, niezbędnej choćby do odganiania zbyt natrętnych fanów? Przecież facet to nie Tyson Fury, ma gabaryty gimnazjalisty, przy odrobinie pecha tłum może go nawet zadeptaćSmile Taki Floyd z armią goryli chodzi nawet do sracza, bo co by było, jakby ześliznął się na złocie i wpadł do muszli? Nieszczęście. Dalej - pobity przez McGregora facet oświadcza wszem i wobec, że go odstrzeli. Bo kocha policję i chce oszczędzić jej roboty w przypadku nagłego zgonu Conora. Dlatego coraz bardziej przychylam się do wariantu ze sprytną akcją promocyjną Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości