Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Haye vs Gjergjaj
11-05-2016, 04:15 AM
Post: #1
Haye vs Gjergjaj
Haye vs Gjergjaj | Briggs vs Dimitrenko


21 maja.O2 Arena Londyn


David Haye
[Obrazek: DavidHaye.jpg]

VS

Arnold Gjergjaj
[Obrazek: 479px-ArnoldGjergjaj.jpg]

+ Shannon Briggs
[Obrazek: Shannon-Briggs-2.jpg]
Ceniony w środowisku, ale jednak mało znany Arnold Gjergjaj (29-0, 21 KO) będzie najbliższym rywalem Davida Haye'a (27-2, 25 KO). Pojedynek odbędzie się 21 maja na ringu w Londynie.

Na tej samej gali Shannon Briggs (59-6-1, 52 KO) zmierzy się z Aleksandrem Dimitrenko(38-2, 24 KO).
Ukrainiec z niemieckim paszportem swego czasu w wielkim stylu sięgnął po mistrzostwo świata juniorów, czym zapewnił sobie kontrakt z grupą Universum. Ma na rozkładzie sporo ciekawych nazwisk, lecz nigdy nie spełnił do końca pokładanych w nim nadziei.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 07:05 AM
Post: #2
RE: Haye vs Gjergjaj
To starcie ilustruje kolejną patologię zawodowego boksu, może nieco mniej bezczelną od "umownych limitów wagowych" i "catchweightingu" albo rozmaitych czarów-marów na listach pretendentów wszelkich organizacji, gdzie od czasu do czasu pojawiają się różne bardzo osobliwe postacie, wyraźnie przeznaczone do łatwego pożarcia przez przynoszącego duże dochody "mistrza". Szwindelkiem nieco zbliżonym do powyższego są właśnie zawodnicy w stylu Arnolda Gjergjaja, ale i Kołodzieja, Wawrzyka czy na przykład Zimnocha albo, moim zdaniem, również Brezaele. Wiadomo, że niemal każdy młody bokser na początku swojej kariery dostaje za przeciwników bumów, bokserskich dziadków i rozbitych journeymanów, żeby nabrać doświadczenia i okrzepnąć na zawodowych ringach. To normalne i w zasadzie nie ma się do czego przyczepiać, zawodowy boks po prostu bardzo różni się od amatorskiego. Pierwsze 5 czy nawet 10 walk spokojnie może być organizowanych na takich zasadach.

Później następuje jednak moment, w którym przeciwnicy powinni być już mocniejsi albo całkiem mocni. I tutaj następuje zgrzyt, gdyż albo sam zawodnik albo jego promotorzy dochodzą do wniosku, że jest po prostu zwykłym, może trochę mocniejszym średniakiem, którego silniejsi przeciwnicy po prostu rozwalą. W tym momencie podejmowana jest więc decyzja o niewypuszczaniu takiego boksera na głęboką wodę, tylko kontynuowaniu pasma nieustannych "zwycięstw". W ten sposób produkuje się wszelkiej maści cudaków z bilansem 20:0, czy nawet 30:0, których na dobrą sprawę mógłby przy pomyślnych wiatrach przewrócić nawet Czesiek, międzywioskowy mistrz remizy, ale na papierze, dla Januszów tego świata, wyglądają całkiem mocarnie. I kupują ich potem wszelcy wielcy tego światka, żeby zorganizować sobie dobrze płatne, kilkuminutowe sparingi i móc potem domagać się walki o mistrzostwo, lub mieć jakąś formalną podkładkę, żeby do takiego starcia zostać dopuszczonym.

W związku z powyższym w moim przekonaniu również ta walka będzie toczyła się według scenariusza Wawrzyk-Powietkin albo Kołodziej-Lebiediew i Gjergjaj poleci na dechy w momencie, w którym Hayowi znudzi się przebywanie w ringu i dawanie publiczności stosownego show. Albański Szwajcar to po prostu nie ta klasa zawodnika i rekord pompowany na podstarzałych journeymanach nic tutaj nie zmieni. Tyle w temacie tego starcia Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 07:52 AM
Post: #3
RE: Haye vs Gjergjaj
@fext
Co do zasady, to masz stuprocentową rację. Tak to działa, jak opisałeś. Mam jednak wątpliwości, czy akurat Gjergjaj wpisuje się dokładnie w ten schemat. On ma na rozkładzie słabeuszy, ale jest ceniony w środowisku jako sparringpartner. Można oczywiście powiedzieć, że to zasługa nie umiejętności, ale pokaźnych gabarytów, ale to nie będzie do końca prawda. Koseli Kliczko na sparringpartnera nie weźmie, a Gjergjaja brał. Ja bym go porównał raczej do Wacha i wydaje mi się, że to jest podobny poziom. Poza tym Haye nie jest mistrzem świata, tylko wraca do boksu po przerwie. O ile title shot dla Gjergjaja oznaczałby mismatch (chociaż chyba mniejszy, niż zapowiadane walki Ramirez - Britsch w SMW, czy Smith - Radosević w SWW), to jako kolejny etap przetarcia wydaje mi się zupełnie na miejscu.

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 08:37 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-05-2016 08:38 AM przez fext.)
Post: #4
RE: Haye vs Gjergjaj
@Hugo
Dlatego jak dla mnie nie byłoby problemu, gdyby Haye wziął go sobie jako sparingpartnera. Ale on robi z tego sparingu walkę, po której nastąpi kolejny sparing, z Briggsem albo Dimitrenko. I od razu po tych żenujących spektaklach będzie głośno domagał się walki o tytuł. I ją dostanie. Gdyby naprawdę chciał walczyć, to wziąłby Jenningsa albo Duhaupasa. Tyle że Brytyjczyka interesuje jedynie to, w jaki sposób jak najszybciej dochrapać się starcia z Joshuą, zanim ten nabierze takiego doświadczenia, że będzie poza jego zasięgiem. Oraz o kasę za takie starcie. Mnie coś takiego strasznie uwiera, bo wolę bokserów, którzy do walk o mistrzostwo dochodzą sukcesywną pracą a nie cwaniactwem połączonym ze szczęśliwymi zbiegami okoliczności. Gdyż w tym drugim przypadku na piedestał przedostają się potem osobnicy w stylu Martina zaś ja zamiast emocjonującego starcia i uczty dla oczu mam cyrkową walkę byka z klaunem. Tymczasem ja oczekuję czegoś w stylu Gołowkina z Lemieaux, Głowackiego z Huckiem, Fonfary z Chavezem młodszym czy nawet Włodarczyka z Czakijewem. Jakichś emocji, zwrotów akcji, w końcu ładnego widowiska. A nie szopki, w dodatku w mojej ulubionej kategorii wagowej, wolnej przynajmniej od znienawidzonego przeze mnie catchwaightingu...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 08:51 AM
Post: #5
RE: Haye vs Gjergjaj
Z takimi niesprawdzonymi, ale niepokonanymi bokserami, to nigdy do końca nie wiadomo, co z nich wyrośnie. Podobnie do Gjergjaja jeszcze niedawno odbierany był Duhaupas, a dzisiaj widać, że to solidnej klasy pięściarz. Podobnie było z Teperem, że nie wspomnę już u Furym, który latami uważany był w opinii ogółu (bo nie mojej) za skrajne beztalencie. Także Wilder z bilansem nabitym na bumach był traktowany z bardzo dużą podejrzliwością (moją też). Jak bokser jest duży, silny, niepokonany i nie ma ewidentnie szklanej szczęki, to nie można go z góry przekreślać. Ja w każdym razie liczę na ciekawą walkę Haye'a z Gjergjajem, aczkolwiek szybkiego KO na Albańczyku nie wykluczam.

http://www.the-best-boxers.comIdea
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 12:18 PM
Post: #6
RE: Haye vs Gjergjaj
Na Główkę też tutaj liczyła mniej niż połowa forum, a wypadł super z Huck'iem. Więc chyba trochę za bardzo zacząłeś rzucać nazwiskami fext. Wink
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-05-2016, 02:41 PM
Post: #7
RE: Haye vs Gjergjaj
Mnie bawi to, że prawdopodobnie stary Briggs będzie miał trudniejszego przeciwnika, niż Haye, który upomina się o walki z najlepszymi w HW. Gjergjaja widziałem w kilku pojedynkach i można o nim powiedzieć, że jest to duży i silny bokser, o przeciętnym wyszkoleniu technicznym. Od woli walki i twardości (leżał w walce z Bachtowem, co nie napawa optymizmem) Albańczyka będzie zależało, czy wypadnie nieźle, czy słabo. Haye to też nie jest ten typ, który poleci z bić się z większym przeciwnikiem; jeśli będzie czuł się zagrożony, to zawalczy niezwykle ostrożnie. Niemniej faworyt jest jeden, ale fajnie by było jakbyśmy obejrzeli jakąś namiastkę walki, a nie powtórki z Haye vs De Mori / Bonin / Harrison.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
12-05-2016, 10:29 PM
Post: #8
RE: Haye vs Gjergjaj
Dimitrienko zrobił to czym się zajmuje od dłuższego czasu, czyli wypadł z walki Big Grin

[Obrazek: VWrnMgK.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13-05-2016, 05:44 AM
Post: #9
Bug RE: Haye vs Gjergjaj
(12-05-2016 10:29 PM)Krzych napisał(a):  wypadł z walki
Raczej został wypadnięty.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-05-2016, 06:32 PM
Post: #10
RE: Haye vs Gjergjaj
Trening otwarty Haye.

Trening otwarty Briggsa.

5 dni do walki i nadal nie wiadomo z kim zmierzy się Amerykanin. Pewnie z jakimś cyrkowcem jeszcze większym niż on sam. Może nawet sięgną po niezastąpionego Kamila Sokołowskiego? Ale byłyby jajca. Big Grin Tongue
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości