Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
04-04-2015, 09:25 PM
Post: #1
Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
W miarę możliwości czasowych postaram się niekiedy zamieścić typy na niektóre nadchodzące walki.
Częsty brak wysokiego waloru sportowego lub widowiskowego nie predestynuje części z nich do oddzielnych tematów w dziale "Nadchodzące pojedynki".
Zobaczymy czy z typów tych w ogóle wyjdzie jakiś mały yield.




Stephen “Simbo Monster” Simmons vs Jon-Lewis Dickinson - Cruiserweight - 04-04-2015 - UK - 1,36 x 3,50 (Marathonbet)
Carlos “Principe” Cuadras vs Luis “El Nica” Concepcion – Super Flyweight – 04-04-2015 – Mexico - 1,15 x 6,50 (Marathonbet)

Stephen “Simbo Monster” Simmons 1,36 x Carlos “Principe” Cuadras 1,15 = 1,56

[Obrazek: jldcc.jpg]


Stephen “Simbo Monster” Simmons vs Jon-Lewis Dickinson

Nie będzie to pokaz kunsztu bokserskiego. Raczej niezbyt ładna walka, także dla zwolenników soczystych wymian, nawet zwrotów akcji nie przewidywałbym.

Kluczem do odniesienia zwycięstwa będzie ogólna siła, sportowa agresja, ciąg na przeciwnika i tzw. Silna psychika oraz mocna szczęka. Pod wszystkimi tymi względami Simmons przewyższa Dickinsona i w tym pierwszym upatruję triumfatora.

SS prezentuje dość prosty styl, nie skupia się na pracy nóg, nie stroni od wymian, które bardziej mają przełamać przeciwnika niż wymian ze względu na styl boksowania. Rotacje czy zwody tułowiem nie należą do jego arsenału, za to ładnie i mocno potrafi bić seriami na dół, w tym mocno lewym na wątrobę. Ciosy mają wymowę, a przynajmniej nie wyglądają jak pchane i są odczytywane jako power punches. Wiele z nich jest z bad intentions, ma dobry prawy overhand, w arsenale także niezły prawy prosty i lewy krótki sierp. Szczęka na tyle na ile została przetestowana wygląda na co najmniej bardzo przyzwoitą. Garda nie jest najgorsza, lecz przyjmuje przez nią trochę czyściochów. Niestety wiele ciosów sygnalizuje, nie lubi zwarć – sam odpycha przeciwnika, złości sportowej mu nie brak.
Styl jego definitywnie predysponuje go do zawodowego boksu., w amatorce przegrywał walki, które jako pro zapewne wygrałby. SS jest ubity, twardy (w ogromnym uproszczeniu a la Artur Beterbiev), JLD natomiast bardziej wątły, jakby z plasteliny (co nie znaczy, że śliski). Mam takie dziwne odczucie patrząc na niego, że właśnie taki typ boksera wybrałoby wielu, gdyby musiało zawalczyć tak z marszu z jakimś zawodowcem w ringu. JLD nie może poszczycić się mocnym ciosem, na 15 wygranych tylko 4 razy przed czasem, nie zagrozi nim zatem SS.

Czy JLD będzie w stanie zrobić użytek z mankamentów wewnątrz brytyjskiego prospekta?
Raczej nie. Pracę nóg i dystansowanie ma coraz gorsze. Lewy prosty już jest rzadziej stosowany przezeń. Ta broń średnio sprawdza się, na taki poziomie techniki rzecz jasna, w odniesieniu do SS. Ani David Graf ani Wadi Camacho, a obaj byli bardziej aktywni niż JLD, nie potrafili nim powstrzymać nacierającego SS.
JLD nawet często dystansował lewym, jednak z upływem czasu wytraca dynamikę (a ma dopiero 28 lat, jednak już jest w początkowej fazie równi pochyłej) i częstotliwość jabu, brak mu utrzymywania dystansu/dłuższego dystansu (często przechodzi do 3 / 4 dystansu lub półdystansu – bez wyprowadzania ciosów, zwodu czy jakiejkolwiek akcji) – to wszystko ukazała ostatnia przegrana przezeń walka z Courtney Fry (druga porażka z rzędu). To wszystko będzie na rękę SS, podobnie jak chowanie się za gardą przy ataku przeciwnika i próba przeczekania go (nie klinczuje, a jeżeli już to z dużym opóźnieniem, nie broni się nogami, nie kontruje, nie balansuje, nie rotuje). Przeczekania, lecz nie wiadomo w jakim celu. Dla SS to otwarcie drogi do realizacji jego stylu – soczystych ciosów.

Biorąc pod uwagę powyższe Simbo Monster powinien wygrać, jednak w dzisiejszym starciu wystąpi jako gość – Szkot; brytyjskie zakończenie mu jednak nie grozi – nie zwykł zostawać przy linach i tam skupiać się na kontrze lub przeczekaniu nawałnicy oponenta.


Carlos “Principe” Cuadras vs Luis “El Nica” Concepcion

O Concepcionie pisać można byłoby bez końca.
W telegraficznym skrócie skreślę kilka słów, pewne zestawienie istotnych czynników premiujących Cuadrasa.

1. Miejsce walki – Meksyk.
2. Warunki fizyczne: wzrost 164 cm vs 157cm – istotne przy zestawieniu stylów obu zawodników.
3. Styl. Lewy Concepciona służy mu głownie do ustawiania przeciwnika na prawy, nie będzie stanowił zagrożenia dla Cuadrasa, ani jako typowy jab (jest raczej słaby), ani też jako ustawiacz. Principe ma dobra pracę nóg, w tym lateralną, fajnie dystansuje, potrafi skutecznie balansować, a przede wszystkim szybko skrócić dystans. Krótki mocny lewy sierp LC nie powinien zatem mu grozić. Ustawianie przez Panamczyka przeciwnika na swój prawy skutkuje też obniżeniem prawej gardy. Kiedy Concepcion zostanie zraniony lub nastawia się na frontalny atak w ruch puszcza zamachowe sierpy, dla lotnego na nogach Meksykanina będą one zbyt czytelne, by mogły wyrządzić mu szkodę, a będą otwierały możliwość kontry, która nawet nie będzie musiała być bardzo szybka, by spełniła zamiary CC.
W ostatniej walce LC Duvan Hernández kiedy w przebłyskach zbliżał się do stylu reprezentowanego przez Principe, Panamczyk miał całkiem duże problemy sklecenia akcji, a jednocześnie dawał się trafiać. CC. ładnie skraca dystans, a lewy posiada swoją wymowę, za którym nierzadko idzie prawy krzyżowy, co dla Concepciona zapewne okaże się szalenie niebezpieczne przy jego słabszej mobilności i sporadyczności zwodów, uników.
Niebezpieczeństwo na faworyta czyhać może z trzech stron: czasami jego prawa nie wraca, otwierając pole dla przeciwnika, czasami przechodzi do półdystansu zbytnio się odkrywając, no i ze strony ciężkiej ręki przeciwnika. Dwa pierwsze czynniki nie są aż tak zagrażające CC w najbliższej walce w zestawieniu częstotliwość ich występowania + styl LC; trzecia – Concepcion może mieć problem z przycelowaniem tak ruchliwego rywala.
Faworyt dzisiejszej potyczki robi postępy w swej technice.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
11-04-2015, 07:42 PM
Post: #2
RE: Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
(04-04-2015 09:25 PM)BoxingCavalier napisał(a):  Stephen “Simbo Monster” Simmons vs Jon-Lewis Dickinson - Cruiserweight - 04-04-2015 - UK - 1,36 x 3,50 (Marathonbet)
Carlos “Principe” Cuadras vs Luis “El Nica” Concepcion – Super Flyweight – 04-04-2015 – Mexico - 1,15 x 6,50 (Marathonbet)
Stephen “Simbo Monster” Simmons 1,36 x Carlos “Principe” Cuadras 1,15 = 1,56
Ponieważ w poprzednim tygodniu był to dubel celne wskazanie wyniku w Meksyku nic nie dało.

Danny Garcia vs Lamont Peterson - 11-04-2015 - 1,28 x 3,55

Dziś krótko będzie.
Peterson nie wydaje się skutecznym bokserem, dużo tańczy, acz często niewiele z tego wynika. Przypuszczam, iż w starciu z Garcią może być widoczna jego świadomość słabej szczęki/odporności/obawy przed zainkasowaniem mocnego ciosu, będzie to powodować bardziej zachowawczy jego boks. W takiej sytuacji zmniejszy szanse na wyboksowanie rywala. W takim rozwoju wypadków atuty Swifta będą decydujące: dobra kontra w otwartego rywala, wymiany, twardsza szczeka, mocne lewe na wątrobę w półdystansie.
Havoc jest nieco lepszy boksersko, lecz nie na tyle by zniwelować w wymaganym stopniu powyższe plusy Filadelfijczyka. Ma gorsze psychikę i szczękę, a te w zestawieniu stylów mogą okazać się decydujące.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-04-2015, 06:58 PM
Post: #3
RE: Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
(11-04-2015 07:42 PM)BoxingCavalier napisał(a):  Danny Garcia vs Lamont Peterson: 1,28 x 3,55


Terence Crawford vs Thomas Dulorme: 1,10 – 7,20

Crawford to świetny taktyk z umiejętnościami. Przez pierwsze rundy bada przeciwnika, często stosując niekonwencjonalne zagrania, np. przyjęcie stylu dla siebie niecharakterystycznego, nie prezentuje całego swego arsenału. W połączeniu z tym idzie psychiczna przewaga zaskoczenia rywala. W ten sposób poradził sobie z Gamboa.
W 5 r. Crawford celowo wciągnął G. w bitkę (w 4 sobie C. słabiej sobie radził), aby wytrącić G. z jego stylu, przy okazji skontrować – o tyle o ile drugi KD wątpliwy, to wytrącenie G. z jego stylu udało się C. – i właśnie czekał-rozpracowywał rywala, rozbroił go, jeszcze bardziej zdekoncentrował i włączył plan B – to teraz on stał się” technikiem” (w pierwszych rundach to G. na takiego wyglądał), zaczął lateralną pracę nóg (wcześniej jej nie było), bo teraz była potrzebna i miała zastosowanie, a nie tylko żeby stosować pokazowo pod publikę.
Dulorme to pięściarz bardzo prosty-jednowymiarowy. Pięściarz jabu. Prosty także jeżeli chodzi o rozszyfrowanie jego stylu/taktyki i techniki, której nie modyfikuje. Nogi D. są szybkie głownie przy ucieczce w tył.
Luis Abregu pokazał, że przy niższym wzroście i mniejszym zasięgu można zneutralizować jab Dulorme dobrą gardą (jab D. gardy nie rozbija), a taką dobra gardę ma Crawford, i ruchliwością na nogach, a tą Crawford z powodzeniem może włączyć.
Crawford jest o wiele szybszy od Dulorme i szybkość tę będzie w stanie w 100% wykorzystać, nie będzie marnował przewagi w tym zakresie. Dulorme poza jabem jest generalnie wolny.
Terence przez pierwsze 2-3 rundy będzie wyglądał gorzej niż Dulorme, ale to jest stały element strategii C. – tak było z Gamboa i nawet Burnsem, czas na rozpracowanie, potem zabranie do szkoły i włączenie swego luzu (luzu + cały czas koncentracji, a nie jak u wielu luz+ dekoncentracja i akcje pod publikę). Lundy już w 4 rundzie odczytał całą taktykę, technikę Dulorme i ta runda była już bardziej wyrównana, widział co robic, ale umiejętności i szybkości mu brakowało.
D. nie potrafi w pełni trzymać się korzystnej dla siebie taktyki – z Mayfieldem w połowie walki przyjął półdystans i wymiany. I jeszcze jedno. D. przy sierpach często ręce nie wracają/leci za ciosem - jakby idealne miejsce na kontrę C.
Crawford szybko rozpracuje Dulorme taktycznie i będzie szkolił technicznie.


Julio Cesar Chavez Jr vs Andrzej Fonfara: 1,30 – 3,25 (opcja bez remisu)

Chavez wygra, najprawdopodobniej decyzją.
Obaj nie posiadają takiego timingu, kontry, mocnego ciosu ani słabej szczęki, by mogło się to zakończyć przed czasem. Ewentualne odnowienie kontuzji ręki u Fonfary nie skłoni go do poddania walki – będzie chciał się pokazać, najwyżej przegra starcie na punkty widoczniej, niźli byłoby to w pełnej dyspozycji.
Jest wiele niewiadomych przed sobotnim starciem – kondycja Chaveza, jak będzie ze zmianą wagi, podobnie u Księcia, itd., itp., wielokrotnie już wskazywane aspekty, których po raz wtóry nie ma najmniejszej potrzeby przytaczać i rozwodzić się nad nimi. To wszystko jest istotne, ale chyba w porównaniu tych dwóch pięściarzy kwestie te nie będą miały aż takiego znaczenia, wbrew pozorom. Ogólne ich przesłanie ma faworyzować Polaka.
Chavez to klasa B, Andrzej – C. Dawny Kostecki poradziłby sobie z Księciem.
Jeśli Fonfara wygra to albo wzniesie się na swą wyżynę (potem zapewne nieosiągalną) + wykorzysta słabą dyspozycję Chaveza i nie aż tak bardzo zabójczy styl Meksykanina w zestawieniu ze swoim boksem.
Andrzej to niestety pięściarz niemający żadnego aspektu swego boksu dobrego, nie ma też jednego elementu rzemiosła czy taktyki na bardzo dobry, co stanowiłoby jego atut – as w rękawie. Niestety, nie ma talentu. Jedynym całkiem dobrym punktem jest twarda głowa.
Fonfara jednym ciosem nie załatwi Julio – uderzenie ma niezbyt mocne, prawy prosty krzyżowy rzadko stosuje, sierp jest rzadki i sygnalizowany. Kumulacja? Nie, gdyż ataki Polaka są zachowawcze, brak instynktu pójścia za ciosem, brak drugiego tempa, sam gubi się w takim natarciu (np. 5 r. z Ngumbu), na to wszystko nakłada się mała ilość wyprowadzanych ciosów, nie wspominając o celności.
Chavez nie przyjmował ciosów półciężkiego? Ale ciosy Andrzeja nie są mocne, trochę lepsze od pchanych, zadawane bez eksplozji, dynamiki, rotacji, złożenia się, brak rzucanych. Myślę, że uderzenia Very, a na pewno Andy’ego Lee miały porównywalną wymowę do tych fonfarowych bitych w efekcie (ich moc) jak „z ręki” (na marginesie takich u Polaka brak).
Jab Andrzeja to odganiacz, nie rozbije nim Meksykanina, półdystans – Cesar jest w nim lepiej zaprawiony. Jeśli nawet JC Jr padnie, wstanie i z pasją będzie nacierał na Polaka, jeśli mocniej odczuje – sklinczuje.
Ring generalship – dla Cesara. Będzie więcej zadawał ciosów, więcej kombinacji, więcej bił w zwarciach na tułów, a przyciśnięty Fonfara gubi się (np. 1 r. z Adonisem), nie próbuje się szybko odgryźć, a jeżeli to zupełnie niegroźnie.
Na korzyść Meksykanina oczywiste aspekty – ojciec, sędziowie, biznes, itd.
Jedynie dyspozycja dnia, tragiczna kondycja/przygotowanie Chaveza może dać Andrzejowi wygraną.
Często podnoszone założenie by w 1 odsłonie Fonfara mocno trafił oponenta, niejako dać mu odczuć siłę swego ciosu? Niezbyt realistyczne, w pierwszej rundzie ostatniej walki Chavez miał całkiem dobre nogi i tym samym nie będzie łatwym celem dla AF.


Derry Mathews vs Tony Luis: 1,53 – 2,50

Choć Luis wziął walkę w ostatniej chwili (za Barroso, gdyż temu jako znów zastępcy Abrila, nie dali wizy) stawiam na niego. Luis to całkiem niezła obrona, dobra garda, którą szybko potrafi przyjąć, nawet przy szybkim ataku oponenta. Szybki, bije kombo, dobry w półdystansie, lubi przetrzymywać przeciwnika przy linach, często przytrzymując go z jednej strony. Ma drugie tempo, silny mentalnie. Z Redkahem radził sobie – jab Ukraińca go nie powstrzymywał, nie dał się spychać na liny (bardzo ważne przy walce w UK), a KD w 1 r. powinien być na Ivanie, a na Luisie to był flash.
Ostatni przeciwnicy Brytyjczyka słabi, o ostatnim nie warto pisać, a Dingsdale mało zadawał, leciał za ciosem, wiele nic nie wnoszącej pracy nóg i takiej też pracy gardy. Mathews nie potrafił go skończyć po KD, jest wolny, przestrzeliwuje ciosy, a jak trafia to bez wymowy. Jest za słaby by zastopować lub wyboksować Kanadyjczyka.
Jedyne niebezpieczeństwo - różne rodzaje hometown decision.


Murat Gassiev vs Felix Cora Jr: 1,07

Gassiev nie wydaje się być talentem, z którym już dziś można by wiązać pisanie historii CW, a zdobycie mistrzostwa jednej z czterech głównych federacji, przy dość silnie obsadzonej w przyszłości dywizji, jawić się może jako zdarzenie efemeryczne. Jednak nadchodząca gala jest organizowana pod G., a Cora nie ma już ambicji wygrywania walk. Przyjmuje rolę dobrego journeymana i walka będzie miała formułę raczej sparingową z jego strony.


Ray Robinson vs Sherzodbek Alimjanow: 1,18 – 4,50

Boks ani emocjonujący, ani na wysokim poziomie technicznym. Wzrost, prawy prosty (mańkut), większa gibkość vs słaba technika, brak agresji sportowej = formuła lekkiego sparingu z dominacją czarnoskórego.


Plus ako :
Chavez (bez opcji remisu) 1,30 x Crawford 1,10 = 1,43
Tony Luis 2,50 x Chavez PTS 1,90 x Crawford 1,10 x Gassiev 1,07 = 5,59 (niska stawka wyjściowa)


Ryan Kileczewski vs Danny Aquino – niestety nie widziałem ostatnio i nie znalazłem w celu przypomnienia sobie walk Meksykanina
Lucas Matthysse vs Ruslan Provodnikov – zarówno wygraną, jak przegraną jednego i drugiego, jak też ich formę, da się uzasadnić na podstawie wcześniejszych walk Lucasa i Provo.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-04-2015, 07:11 PM
Post: #4
RE: Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
Boxing
Jak nie można tutaj nic pisać, to poproszę @Gogoliusa o usunięciu postu.
Ja bym jednak swoje pieniądze postawił na Matthewsa to raz. A dwa skąd żeś wytrzasnął takie kursy, kiedy np. na becie na Anglika jest 2.1, a na Luisa 1.72? Smile

Co do yieldu od pewnego czasu gram sobie tak amatorsko nie na kaskę i luknij na moje staty Big Grin (w grze mam jeszcze 6 kuponów)
http://scr.hu/2fdt/kji73
http://scr.hu/2fdt/v4bky

Jeśli wyjdę chociaż na zero w tych kuponach, yield będzie wynosił ponad 40 Wink

PS: Ten kupon "Other" też mam w grze - 3/5 - został tylko boks w nocy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-03-2018, 09:51 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2018 10:03 PM przez Terminator.)
Post: #5
RE: Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
Ale jaja, zdaje się że bukmacher pomylił się na moją korzyść albo ja tu czegoś nie rozumiem. Po długiej przewie od grania wszedłem sobie dzisiaj na na konto aby zobaczyć czy zostało mi coś depozytu, po ostatnio słabszej passie aby skleić jakiś kupon na dzisiejszą noc. Patrze a tam niespodzianka - zamiast być do tyłu okazuje się ze jestem 246 do przodu.

[Obrazek: k9n9mflot4av.bmp]

Wydawało mi się że Łoma nie będzie w stanie zastopować Rigo i wygra zaledwie na punkty i tak własnie postawiłem. Jednak walka skończyła się przed czasem gdzie nie było konieczności podliczania punktów, czyli teoretycznie powinienem przegrać a tu taka niespodzianka. W sumie nie wiem czemu zakwalifikowali mi ten kupon jako wygrany, może dlatego że na boxrec widniej RTD a nie TKO lub KO.

http://www.eyeonthering.com/users/lukaszrpb
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-03-2018, 10:18 PM
Post: #6
RE: Realny Bookmaker - typy na niektóre nadchodzące walki
No i super. Wink Ja ostatnio chciałem odebrać za wygrany Górnik z Piastem, ale w.o. to mecz nieodbyty dla buków. :c
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości