Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 2 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Miguel Cotto
23-11-2013, 10:08 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2013 08:04 PM przez Sander.)
Post: #1
Miguel Cotto
Nie mam pojęcia jak mogło w tym dziale zabraknąć tak wybitnej postaci. Zapraszam do dyskusji na temat Junito i przedstawiam jego sylwetkę w kilku zdaniach :

[Obrazek: Miguel-Cotto.jpg]

POCZĄTKI/KARIERA AMATORSKA

Na świat przyszedł 29 października 1980 roku w portorykańskim Caguas.

To właśnie w rodzinnym mieście w wieku 11 lat stawiał pierwsze kroki w gymie Gymnasio Bairo.

Mając zaledwie 17 lat wygrał seniorskie mistrzostwa panamerykańskie. W roku 1998 wywalczył srebrny medal mistrzostw świata juniorów w kategorii lekkiej. Dwa lata później reprezentował swój kraj na olimpiadzie w Sydney odpadając jednak już w pierwszej rundzie. Karierę amatorską zakończył z bilansem 95-23.


KARIERA ZAWODOWA

Cotto to jeden z najpopularniejszych bokserów na świecie. Jego efektowny ofensywny styl, charakter i serce doceniają fani na całym świecie. Gdy wchodzi do ringu trybuny pełne są jego rodaków którzy głośno i fanatycznie go wspierają. Cotto wychodził do ringu przeciw wielkim osobistościom : Mayweather, Pacquiao, Trout, Malignaggi, Mayorga, Judah, Mosley..
Jest to mój ulubiony aktywny pięściarz. Jego kariera zawodowa pełna jest sukcesów :
*były mistrz świata WBA kategorii junior średniej
*były mistrz świata WBO kategorii junior półśredniej
*były mistrz świata WBA,WBO kategorii półśredniej

Bilans na 23.11.2013 - 38(30 KO) - 4(2 KO)


MIGUEL PRYWATNIE

Jest żonaty z Melissą Guzman Cotto z którą ma trójkę dzieci.

Jego bokserskim idolem jest Wilfredo Gomez.

Za najtrudniejszego rywala uważa Ricardo Torresa z którym stoczył pamiętną wojnę po raz pierwszy w karierze zaliczając deski.

Jest kibicem argentyńskiego River Plate.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2013, 08:06 PM
Post: #2
RE: Miguel Cotto
Na biurku Miguela leżą i czekają na podpis dwie oferty. Sergio Martinez i Saul Alvarez, kogo wybierze Miguel według Was?

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2013, 08:19 PM
Post: #3
Bug RE: Miguel Cotto
(02-12-2013 08:06 PM)Sander napisał(a):  Na biurku Miguela leżą i czekają na podpis dwie oferty. Sergio Martinez i Saul Alvarez, kogo wybierze Miguel według Was?
Jeżeli kasa będzie podobna, to pewnie tego z kim miałby większe szanse na zwycięstwo czyli Martineza wykazującego spadek formy. Canelo chyba jednak zaoferuje mu znacznie więcej dudków. Tak czy siak w żadnej z tych walk nie byłby faworytem.

[Obrazek: 2s19345.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2013, 09:51 PM
Post: #4
RE: Miguel Cotto
Jesli Cotto faktycznie przezywa teraz druga mlodosc to kto wie jakby sobie poradzil z tymi piesciarzami.
Z Alvareza moga byc ludzie wiec dwie porazki z rzedu mogloby go wybic z rytmu, a wygrana Cotto nad Martinezem tylko przyspieszylaby to co nieuchronne.
Ja lubie Miguela i w starciu z obojgiem bokserow bede mu kibicowal.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2013, 10:03 PM
Post: #5
RE: Miguel Cotto
(02-12-2013 08:06 PM)Sander napisał(a):  Na biurku Miguela leżą i czekają na podpis dwie oferty. Sergio Martinez i Saul Alvarez, kogo wybierze Miguel według Was?

Chciałbym żeby wybrał Alvareza, gdyż jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie pojedynków to Martinez vs Gołowkin.

Co do Cotto, to stać go na dobry pojedynek z Canelo, ale o wygraną byłoby niezwykle ciężko.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
02-12-2013, 10:22 PM
Post: #6
RE: Miguel Cotto
Uwielbiam styl i boks Cotto i chciałbym jego walki z Martinezem ale tutaj problemem będzie limit. Bo jeśli nie byłoby umownego limitu to Cotto do średniej nie podskoczy, jest za mały. Mogłaby to być jednak prawdziwa wojna i dla każdego z nich bardzo ważna walka, kto wie czy nie o być albo nie być w tym biznesie?

Walka z Canelo dałaby Miguelowi wielką kasę i nie musiałby żonglować kilogramami. Jednak perspektywa wygranej z Alvarezem na punkty mało realna a więc w tej walce Miguel byłby raczej skazany na pożarcie. Silny, młody rywal mający za sobą sędziów... Zobaczymy. W obydwu przypadkach siła i warunki po stronie rywali ale kibicowałbym Cotto.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-12-2013, 10:31 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-12-2013 10:35 PM przez Krzych.)
Post: #7
RE: Miguel Cotto
Cotto jest wspaniałym pięściarzem. Prawdziwy człowiek z misją. Wielka postać i nic dziwnego, że jest na podium jeżeli chodzi o PPV. Ludzie po prostu go kochają. W jego postaci nie ma ani miligrama negatywności. Do tego ta jego pewność siebie, koncentracja i skupienie na konferencjach, ważeniu a szczególnie w ringu przed rozpoczęciem walki. Bardzo charakterystyczna. Wystarczy na niego spojrzeć i od razu widzi się, że to jest odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.
Szkoda, że dał się oszukać z catchweightem z Pacquiao nie wiedząc w co się pakuje a betonowe bandaże Margarito odkryto dopiero po walce z Mosleyem a nie po walce z nim. No ale każdemu zdarzają się jakieś przeszkody choć Miguel akurat w tych dwóch pierwszych porażkach padł po prostu ofiarą zbrodni przeciwko temu sportowi bo catchweight w dniu walki a tym bardziej betonowe bandaże to nic innego jak zbrodnia i żenujący skandal. Potem kapitalna walka z Floydem. Niesamowita postawa Miguela. No ale potem przyszła ta walka z Troutem, w której nie wiem co się stało. Cotto tam wyglądał na słabo przygotowanego, chaotycznego i nie za bardzo wiedzącego po co wyszedł do ringu. Inna sprawa, że Trout to świetny i niewyobrażalnie niewygodny dla takich zawodników jak Cotto pięściarz no ale jednak Miguel nie powinien był przegrywać tej walki. No ale jest efektowny powrót i niesamowite perspektywy w postaci walk z Martinezem lub Canelo. Praca z Roachem to trochę niepokojący pomysł ale myślę, że Cotto po tylu latach w tym sporcie nie zapomni o obronie, nie zacznie blokować twarzą i będzie widział, że nie może skończyć na wózku co prawdopodobnie czeka takich zawodników jak Pacquiao czy Khan.
W każdym razie sprawy wyglądają pozytywnie i możemy jeszcze liczyć na niezapomniane noce z Miguelem Cotto w roli głównej. O ile jacyś idioci lub też idiota z grona redaktorów czy też autorów tekstów na tej stronie nie będzie go wysyłał na Golovkina bo za chwilę go będą wystawiać na Stevensona albo Kliczkę.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
24-12-2013, 01:18 PM
Post: #8
RE: Miguel Cotto
Cotto wybral Martineza. Zamiast 10mln $ woli walczyc o pas mistrza WBC w czwartej kategori wagowej. Nie wiadomo jeszcze kiedy walka mialaby sie odbyc (Martinez ma obowiazkowa obrone z Rubio) ani w jakim limicie (160a moze ciut mniej).
Cotto czeka na potwierdzenie z obozu rywala.
W sumie sluszny ruch: widac ze pieniadze nie sa najwazniejsze. Tu za szanse na znokautowanie Martineza i kolejny pas (szczerze to wlasnie tak obstawiam taki pojedynek), a i szansa na walek pkt mniejsza niz z Canelo.
Jak mowi Cotto "Canelo jest jeszcze mlody" ; )
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
25-12-2013, 02:10 PM
Post: #9
RE: Miguel Cotto
Cotto będzie miał bardzo ciężka przeprawę z Martinezem(o ile ten jest zdrowy). Wygrana Miguela byłaby czymś spektakularnym dla jego kariery i otworzyła by możliwość rewanżu z Floydem o pas w nowej dywizji co nie wątpliwie byłoby nie lada wydarzeniem.

Canelo jest mocno przeceniany co pokazała walka z Floydem i Martinez to większe wyzwanie sportowe zwłaszcza, że jest to nowa kategoria wagowa dla Cotto.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
29-12-2013, 01:50 PM
Post: #10
RE: Miguel Cotto
To mnie Miguel zaskoczył negatywnie.

bokser.org :

"W sobotni poranek Miguel Cotto (38-4, 31 KO) zaszedł swojej żonie tak mocno za skórę, że ta wezwała policję, oskarżając męża o przemoc domową. Zanim jednak policja dojechała, para była już pogodzona.

"Moja kochana żona, dzieci i ja sam mamy się bardzo dobrze. Różnica zdań, takie rzeczy zdarzają się w małżeństwie" - napisał potem na Twitterze sławny Portorykańczyk."

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSZ6HrOgUZARUBPDT4RLFV...mKD--0RfJQ]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości