KLICZKO vs PULEW
|
07-06-2014, 12:45 AM
Post: #14
|
|||
|
|||
RE: KLICZKO vs PULEW
Dla mnie walka bez historii. Kompletnie się nią nie jaram. Dla mnie najgorszy wybór z możliwych. Ile nie oglądałem Bułgara zasypiałem, ile nie oglądałem Kliczkę zasypiałem. Efekt może być tylko jeden - zasnę
![]() Ale obejrzę, nie wiem w sumie po co, ale popatrzę. Martin Cytat:Kiepscy rywale.... Kiepski był Mormeck, Pianeta i Leapai. Natomiast Powietkin, Thompson, Haye, Peter, Czagajew też byli kiepscy? Wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Wszystkie walki były nudne, nawet te z teoretycznie ciekawymi rywalami. Nie mam żadnych podstaw, żeby wierzyć, że w walce z Kubratem będzie inaczej. Cytat:Uważacie, że stojący w ringu Stiverne dałby większe emocje? Może ze względu na to, że został mistrzem federacji WBC i walka odbyłaby się w Stanach, ale nie ze względów sportowych. Tak, byłoby dużo ciekawsza, można by zawsze liczyć, że jakimś dziwnym cudem uda się zadać jakiś fajny cios Stivernowi. A tutaj na co można liczyć, że Pulev przetrwa cały dystans, zadając jeden celny cios? Niczego więcej nie oczekujmy ![]() Cytat:W walkach Rigo się coś dzieje? Tam to dopiero wieje nudą, tam kiepsko z nokautowaniem rywali, o których poziomie nawet nie wspomnę. Boks to nie tylko nokaut. Nie porównuj mi tu nawet genialnego technika, z typowym wieszakiem, bo to jest dla Rigo zwykła obraza ![]() Ogólnie, walka Pulevowi się w sumie należy, ale czekam już na kolejny wybór, oby ciekawszy. |
|||
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości