Rankingi - Heavyweight
|
12-04-2014, 12:28 PM
Post: #12
|
|||
|
|||
RE: Rankingi - Heavyweight
Myślę, że akurat w HW rankingi byłyby klarowniejsze za rok - teraz ten poziom jest strasznie wyrównany i nie zdziwię się, jeżeli bokserzy z mojego dołu, będą radzić sobie lepiej od tych wyżej
1. Władimir Kliczko - n/c 2. Tyson Fury - dobry resume, ale ostatni rok trochę zmarnowany. Miejsce na kredyt (ale zawsze wierzyłem w niego mocniej niż w Heleniusa czy Price'a) 3. Kubrat Pulev - wygrywa te swoje walki, ale emocji daje zero - podobnie nieaktywny jak Fury, ale w moim mniemaniu Tyson jednak z nim wygrywa 4. Bermane Stiverne - posadził na dechy Arreolę, prawdopodobnie będzie mistrzem - szkoda, że walczy tak rzadko 5. Povietkin - walka z Władkiem nie zmazała występu z Huckiem. 6. Glazkov - miejsce trochę nad wyraz, ale myślę że tacy wszechstronni bokserzy mają większe szanse na wygrywanie walk, od tych którzy skupiają się na jednej cesze. 7. Mike Perez - za dobrą walkę z Takamem którą wg mnie zremisował na własne życzenie + za rozprawienie się z Mago. 8. Bryant Jenngins - jedna walka ze Szpilką nie pozwalałaby na awans do top10, ale mimo wszystko potencjał + defensywa jest choć podobnie jak w miejscu niżej - nie widzę go w walkach z naprawdę ścisłą czołówką. 9. Dereck Chisora - za resume, prowadzenie kariery itd. mógłbym dać go wyżej, ale serio - boksersko to ja go nie widzę w tym naprawdę ścisłym topie. Do tego nie wierzę już w jego szczękę. Fury-Chisora II zweryfikuje wszystko. 10. Steve Cunningham - miejsce w formie prezentu za to, że nikogo się nie boi, pokazał klasę w walce z Adamkiem, dzielnie walczył z Fury'm, teraz przeżył i wygrał walkę z Mansourem - nie ma większego kozaka w tej wadze, choć zdaję sobie sprawę, że szans wielkich z czołówką nie ma. Podsumowując: tak jak pisałem na początku, sporo miejsc jest na wyrost, które bardziej odzwierciedlają moje oczekiwania na przyszłość i jakieś prognozy. Tysonowi Fury'emu wróżę naprawdę niezłą karierę, a do tego ma świetny resume. Może trochę nie doceniłem Povietkina, ale ten w ostatnim czasie przegrał z Władkiem (żaden wstyd), walczył z Wawrzykiem i do tego ma na koncie kontrowersyjną potyczkę z Huckiem. Teraz się zorientowałem, że brakuje Arreoli, który zaraz może zostać mistrzem - byłby 11. Thompson byłby w top10, ale muszę w końcu nadrobić jego walkę z Solisem i wyrobić sobie opinię na temat tej potyczki. Solis - jw. Reszty tak nawet nie brałem pod uwagę, myślę że Ortiz czy Wilder na top10 HW w porównaniu z tymi bokserami tutaj po prostu (jeszcze?) nie zasługują. |
|||
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości