Sulęcki - Andrade 28.06.2019
|
01-07-2019, 09:07 AM
Post: #78
|
|||
|
|||
RE: Sulęcki - Andrade 28.06.2019
Też uważam, że Sulęcki już dużej międzynarodowej walki nie dostanie. Swego czasu po laniu od Gołowkina Proksa dostał dobrze płatna walkę z Morą, ale dlatego że pomimo nokautu w pojedynku z GGG pokazał się z dobrej strony. Atakował, coś tam trafiał, padał, podnosił się, walczył dalej. W sumie dał krótką, ale ciekawą walkę. A co pokazał Sulęcki? 12 rund nudziarstwa i braku ambicji. To po co zatrudniać takiego boksera?
Z wypowiedzi Wilczewskiego o Andrade: "Nie ma chyba zawodnika, który by umiał z nim boksować, chyba, że bardzo by zaryzykował, poszedł w mocną wymianę i nie dał mu możliwości się rozwinąć." No to trzeba było, kurwa, bardzo zaryzykować i pójść na mocną wymianę. Kiedy bokser ma mocno ryzykować, jeśli nie w walce o pas mistrza świata? Martirosyan i Culcay ryzykowali i przegrali w dobrym stylu. Nawet wyciągnięty z buszu Kautondokwa atakował, kilka razy padał, ale podnosił się i do końca walczył. Sulęcki nie zaryzykował i przegrał do zera (sędziowie nie dali mu ani jednej wygranej rundy). Zachował się jak byle jaki journeyman, który w narożniku miał wuja, a nie trenera. Całościowo to jest historia do opisania pod tytułem: "Jak dwóch bezjajowców wybrało się na podbój amerykańskich ringów". http://www.the-best-boxers.com ![]() |
|||
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości