Forum - BOKSER.ORG
Eubank Jr - Abraham - Wersja do druku

+- Forum - BOKSER.ORG (http://forum.bokser.org)
+-- Dział: O BOKSIE SŁÓW KILKA (/forum-5.html)
+--- Dział: Nadchodzące pojedynki (gale) (/forum-19.html)
+--- Wątek: Eubank Jr - Abraham (/thread-3203.html)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Eubank Jr - Abraham - Hugo - 16-07-2017 12:08 AM

Dwie główne walki w typie "do jednej mordy" i przez to nudne. Barros i Abraham nawet nie podjęli walki o zwycięstwo. Selby świetny technicznie, ale brak mocnego ciosu ogranicza jego wartość. Eubank coraz lepszy, choć na tle schyłkowego Abrahama trudno ocenić jego realną wartość. Jego prawdopodobny półfinał WBSS z Grovesem to może być prawdziwa rewelacja.


RE: Eubank Jr - Abraham - kubala1122331 - 16-07-2017 12:12 AM

Gala niezła, takie 6/10. Najciekawsza walka Davies Jr - Syrowatka i to wcale nie dlatego, że walczył Polak. Fajnie się to oglądało, mimo takiego sobie poziomu. Ciekawa też potyczka Warda z Cacace, jeszcze gorszy poziom, ale do końca nic nie było wiadomo. Inne walki bez niespodzianek i zgodnie ze scenariuszem. Galahad, Selby i Eubank Jr porozbijali twardych, ale słabych przeciwników, ale oglądało się ich nadzwyczaj przyjemnie. Bez rewelacji, ale nie nudziłem się.

Godzinka przerwy i wjeżdżamy na wyższy poziom Smile Najpierw przystawka Szpilka - Kownacki, a potem Inglewood, gdzie naprawdę ostrzę sobie ząbki może nawet na galę roku.


RE: Eubank Jr - Abraham - fext - 16-07-2017 12:19 AM

Z jednej strony walka do jednej gęby, z drugiej przeciwnikiem juniora był zawodnik, który lata świetności ma już dawno za sobą. Ładnie się to oglądało, tyle że zwycięzca nie ma wielu powodów do świętowania. Moim zdaniem Chris okazał się waciakiem. Walił, walił, nawsadzał całą masę swoich firmowych podbródkowych, bardzo ładnie wchodziły też proste i... nic. Abraham przyjmował wszystko gładko i w zasadzie ani razu nie przejawiał oznak naruszenia czy podłączenia. Po prostu był na juniora zbyt wolny, dlatego ten mógł sobie pozwolić na rozmaite fajerwerki. Które skończą się w momencie, w którym naprzeciw młodego Eubanka nie będzie stał niższy i podstarzały sztywniak, tylko na przykład Callum Smith, który go po prostu przełamie i wyśle na dechy, tak jak pięciu swoich ostatnich przeciwników. To samo zrobi zapewne Ramirez. Na moje oko młody ma szanse z Grovesem, może też innymi zawodnikami równymi mu wzrostem w stylu Avni Yildirima ale wszystko skończy się na Callumie Smile


RE: Eubank Jr - Abraham - Gogolius - 18-07-2017 09:30 AM

Wywiad Wasilewskiego na temat Syrowatki.

Michał w dramatycznych okolicznościach zwyciężył faworyzowanego rywala, w dodatku na wyjeździe. Skończyło się szczęśliwie, ale na pewno przed podjęciem walki ryzyko było kalkulowane?
Andrzej Wasilewski: Oczywiście. I postanowiliśmy je podjąć. To była już kolejna propozycja dla Michała. Gdy pojawiła się oferta z Anglii, obejrzałem od razu walki Daviesa i uznałem, że może być to ciekawy wariant. Wówczas zaproponowałem walkę Michałowi. On potrzebował trochę czasu, zadał kilka mądrych pytań, bo nie boksował jeszcze na wyjeździe i chciał wiedzieć, z czym się to wiąże. Ostatecznie wziął ten pojedynek i podjął się wyzwania. Ustaliliśmy wówczas, że nie będziemy w przygotowaniach dokonywać żadnych rewolucji, że Michał będzie nadal trenował z trenerem Andrzejem Liczikiem. Ja ze swojej strony zadeklarowałem, że Michał z trenerem będą mieli absolutnie wolną rękę w kwestii kosztów na przygotowania.

Michał walczył w Londynie a tego samego dnia w Nowym Jorku boksował Artur Szpilka. Udało się logistycznie zabezpieczyć wyprawę na Wyspy?
Tak, poprosiliśmy o pomoc naszego przyjaciela Tomka Turkowskiego, do ekipy dołączył znakomity cutman Jan Sobieraj, znany z narożników dwóch naszych mistrzów świata. Z tego co wiem, na miejscu wszystko było perfekcyjnie, nasza ekipa była dobrze traktowana. Co ciekawe, mieszkali w tym samym hotelu co Conor McGregor, który przebywał wówczas w Londynie. Wszystko przebiegało dobrze, więc byliśmy optymistami.

W USA oglądaliście walkę Michała na żywo?
Oglądaliśmy wszystko na żywo na laptopie. Emocje były duże od samego początku. Osobiście miałem trochę zastrzeżeń do pracy sędziego, który w mojej opinii zdecydowanie za często zwracał uwagę za trzymanie Michałowi, a za rzadko Daviesowi. Ponadto moim zdaniem liczenie też nie było konieczne, takie trochę gospodarskie.

Ale ostatecznie był wspaniały happy end...
Michał pokazał niesamowity charakter. Przyjął sporo ciosów, ale był konsekwentny i odpowiadał. Widać było, że przeciwnik ma mocną szczękę, lecz w końcu uderzenia Michała się skumulowały. Wielkie emocje zaczęły się jakoś od ósmej rundy, bo czułem, że Anglik zaczyna słabnąć z minuty na minutę, ale było pytanie, czy Michał zdąży z nokautem. Zdawałem sobie sprawę, że na punkty Michał w Londynie tak zaciętej walki nie wygra, zwłaszcza po tym feralnym liczeniu. Michał zawalczył jak prawdziwy mistrz, pokazał, że jest fighterem, który bije się do ostatniego gongu. Wygrał w takim stylu, który najbardziej smakuje - na wyjeździe, w pięknym mieście, znokautował lokalnego faworyta. Zachowując odpowiednie proporcje, przypominają się walki Głowackiego z Huckiem, Włodarczyka z Greenemem czy Czakijewem. Takie pojedynki pokazują, kto ma mistrzowski charakter i kto rzeczywiście jest mistrzem i wierzy w siebie do ostatniego gongu. Żeby docenić sukces sportowy Michała, należy przypomnieć, że Davies przed tą walką notowany był na czwartej pozycji rankingu WBA, między nim a Michałem rankingowo była przecież przepaść. Kursy bukmacherów były takie, że więcej ludzi stawiało na wygraną McGregora z Mayweatherem niż Syrowatki z Daviesem. Takie zwycięstwa niesamowicie cieszą.W tej walce było wszystko, czego się szuka w boksie - potężna dramaturgia, zwroty akcji, piękny nokaut. Były też kontuzje i tu przy okazji chciałbym podkreślić po raz kolejny wspaniałą pracę pana Jana Sobieraja, który wykonał świetną robotę, klejąc pęknięty łuk brwiowy Michała. To rozcięcie pojawiło się już przecież w drugiej rundzie i gdyby się pogłębiło, losy walki mogłyby być zupełnie inne. Nie pierwszy raz pan Sobieraj pomógł w istotny sposób wygrać Polakowi walkę.

Co dalej z karierą Michała Syrowatki po tak efektownej wygranej?
Prawdopodobnie pod koniec tygodnia spotkamy się i zastanowimy się, jakie są konsekwencje wygranej Michała, jakie mamy możliwości i co można zaplanować. Na pewno kariera Michała ruszyła po tym pojedynku. Oczywiście nie było to jeszcze mistrzostwo świata, ale w tej chwili Syrowatka nie jest już na świecie jakimś anonimowym zawodnikiem z Polski, który wygrywa gdzieś na lokalnych galach, on teraz zaistniał w boksie światowym. Naszą pracą jest teraz znaleźć najlepszą drogę kariery dla Michała, takie jest właśnie zadanie menadżerów i promotorów - trzeba maksymalnie wykorzystać sukces zawodnika, by stworzyć mu kolejną wielką okazję.


Jak o mnie idzie, walki nie oglądałem, ale cieszy mnie ta niespodziewana wygrana i to przed czasem, a wszak Syrowatka nie ma zabójczego ciosu. Miło Smile


RE: Eubank Jr - Abraham - Martin - 25-07-2017 09:14 AM

Spóźnione ale wielkie gratulacje dla Syrowatki za jego postawę w walce z Daviesem Jr, było w tym trochę szczęścia bo na punkty by Polak przegrał, ale szczęściu też trzeba umieć pomóc. W czasach posuchy pas WBA Continental to jest sukces i należy się cieszyć, że skazany na porażkę Syrowatka na terenie rywala potrafił go znokautować. Brawo!