Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Wartość sportowa Prime Andrzeja Gołoty
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Mam nadzieję, że ten temat choć trochę sprowokuje dyskusję w te nudne boksersko świąteczne dni.

Andrzej Gołota niewątpliwie był najbardziej emocjonującym polskim pięściarzem. Jego walki elektryzowały zarówno fanatyków boksu i jak i ludzi mniemających zbyt wiele wspólnego z tym sportem.

Ile ludzi tyle opinii na temat Andrzeja. Jedni uważają, że powinien zostać mistrzem świata i reprezentował ścisłą światową czołówkę, a drudzy wręcz przeciwnie, uważają Gołotę za słabego boksera, który niejednokrotnie przynosił wstyd kibicom.

Jaki okres kariery Gołoty będziemy analizowali w tym temacie? Wybrałem lata ’95-2000 – wtedy Andrew znajdował się na świeczniku, walczył z czołowymi pięściarzami HW i mówiono o nim w świecie boksu.

[Obrazek: riddick_bowe_vs_andrew_golota_5__3_.jpg]

Pozwolę sobie (bez własnych refleksji) przedstawić ważniejsze pojedynki Gołoty z tego okresu:

1995:

- Wypunktowanie twardego jak skała journeymana Mariona Wilsona
- Zwycięstwo przez nokaut z Samsonem Pou’ha po kontrowersyjnym pojedynku (ugryzienie rywala w szyję)

1996:

- Pokonanie przed czasem zawodnika szerokiej czołówki HW Danela Nicholsona
- Porażka przez dyskwalifikację z notowanym jako nr.1 HW Riddickiem Bowe (do momentu przerwania walki Gołota prowadził na pkt)
- Porażka przez dyskwalifikację w walce rewanżowej z Bowe (do momentu przerwania walki Gołota prowadził na pkt)

1997:

- Porażka przed czasem w pierwszej rundzie z Lennoxem Lewisem w walce o tytuł mistrzowski

1998:

- Pokonanie na pkt Coreya Sandersa po krwawej walce ( Jak ktoś napisze „tego Sandersa co pokonał Kliczkę”, to jako fan „Snajpera” będę wnosił o dożywotniego bana Wink )
- Zwyciężenie na pkt eks-mistrza HW Tima Whiterspoona

1999:

- Porażka przed czasem z Michaelem Grantem (poddanie się)

2000:
- Pokonanie na pkt byłego mistrza cruiser Orlina Norrisa
- Porażka z Mikem Tysonem (ucieczka z ringu, później zmieniono werdykt na NC ze względu na wykrycie THC w organizmie rywala).

- Zawieszenie kariery

I tutaj należy zadać sobie pytanie, czy Prime Andrzej Gołota był pięściarzem bardzo dobrym, czy może jednak bardziej wypromowany niż na to zasługiwał jego talent?

Zapraszam do dyskusji i oddania głosu w ankiecie.
Najsłabszym punktem Andrew była zdecydowanie psychika, gdyby nie ona byłby mistrzem i to kilku federacji. Talent ? Na miarę Lennoxa Lewisa jeśli nie większy. Fenomenalny lewy prosty, znakomita praca nóg i bardzo mocna prawa ręka. Do tego świetne warunki fizyczne. Prime Andrew rozniósłby obecnego Władimira, a walka z Witalijem przebiłaby Gołota vs Bowe II. Zresztą mówiło się o tej walce na przełomie tysiącleci, ale Kliczko podobno odmówił.
(25-12-2012 08:31 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]Najsłabszym punktem Andrew była zdecydowanie psychika, gdyby nie ona byłby mistrzem i to kilku federacji. Talent ? Na miarę Lennoxa Lewisa jeśli nie większy. Fenomenalny lewy prosty, znakomita praca nóg i bardzo mocna prawa ręka. Do tego świetne warunki fizyczne. Prime Andrew rozniósłby obecnego Władimira, a walka z Witalijem przebiłaby Gołota vs Bowe II. Zresztą mówiło się o tej walce na przełomie tysiącleci, ale Kliczko podobno odmówił.

No, widzę że nie bawisz się w półśrodki Smile Dobrze że tak zdecydowany wpis pojawił się na początku, mamy jakiś punkt odniesienia.

Mam skrajnie różne zdanie. Gołota był dobry, ale nie bardzo dobry. W żadnej walce nie udowodnił, że reprezentuje mistrzowski poziom.

Zupełnie nie zgodzę się odnośnie mocy prawej ręki Gołoty. Miał on solidny cios, ale bez rewelacji. Musiał trafić rywala z doskoku, z pełnym przeniesieniem masy ciała, aby ten upadł na deski (Bowe, Grant). Inne ciosy w wykonaniu Gołoty nie miały prawie żadnej wymowy. Andrew kumulował, kumulował i nie potrafił skumulować Coreya Sandersa, kiedy mocno bijący HW Michael Grant skończył go w drugiej rundzie. Podobnie z Whiterspoonem - pół roku po walce z Gołotą Tima znokautował Brian Nielsen. Gołota nie miał pojedynczego nokautującego ciosu.

Praca nóg i jab faktycznie stały u Gołoty na wysokim poziomie, ale na jak długo? Gołota miewał kryzysy kondycyjne (Bowe, Grant) i wtedy stawał się mniej efektywny w tych elementach.

Uważam też, że Gołota w żadnej walce nie pokazał potencjału większego niż Lewis. Podaj przykład takiej walki. Zresztą ich bezpośrednie zestawienie ukazało kto jest lepszy.

Poza tym szereg ograniczeń Gołoty: - Nieprzewidywalny - Średni kondycyjnie - Ograniczony repertuar ciosów - Sztywność tułowia - Dziurawa defensywa - Nie potrafił kończyć rannych rywali - Brak serca do walki

Nie wiem w jaki sposób Gołota miałby roznieść Władimira, który ma jeszcze lepszą pracę nóg, jeszcze mocniejszy i dłuższy Jab, lepsze warunki fizyczne, mocniejszy cios, asekuracyjny styl. Nie widzę argumentu przemawiającego za Andrzejem. O szansach z Witalijem to nawet nie ma się co rozpisywać.
Władimir nie ma lepszego jaba od Gołoty. Szklana szczęka Kliczki zostałaby bezlitośnie wykorzystana przez Andrzeja. Asekuracyjny styl byłby tylko gwoździem do trumny Władka w takim pojedynku. Nie wspomnę o nieporównywalnych umiejętnościach walki w półdystansie tych bokserów. Z Witalijem ? W czym Witek jest lepszy od prime Gołoty ?
Szklana szczęka Kliczki? Przypomnę tylko, że bardzo osłabiony i wypompowany Władimir mimo przyjęcia kilku petard Brewstera w piątej rundzie, po żadnym z ciosów nie poszedł na deski. Dopiero potykając się o ringowego upadł. A co się stało z Gołotą po ciosach Lamona? Gołota nie miał lepszej szczęki od Kliczki.

Jab Kliczki każdego zawodnika trzyma na dystans przez 12 rund (jeżeli trzeba), jab Gołoty jest dobry na pasujących mu rywali (past prime Bowe, past prime Whiterspoon). To powiedz mi dlaczego Prime Gołota, który tym rewaluacyjnym lewym prostym powinien każdego trzymać na dystans jak chce, tyle zbierał na głowę? Nawet przeciętniak z kondycją na 3 rundy Samson Pou'ha nawsadzał Andrew masę mocnych ciosów i o mały włos miałby go na deskach? Dlaczego tłukł się w półdystansie z malutkim Orlinem Norrisem? Itp, itd... Przez jab Kliczki nie potrafili przejść o wiele lepsi zawodnicy niż wyżej wspomniani.

Jakim cudem Gołota miałby przejechać się po Kliczce jak po burej suce, kiedy nie potrafił wykończyć podobnego gabarytowo, z podejrzaną szczęką, będącego o wiele mniej utalentowanym od Władimira Michaela Granta? W czym Kliczko jest gorszy od Granta? (Liczę na odpowiedź)

W walce z Kliczką nie doszłoby do półdystansu - Jak sztywny Gołota przeszedłby jab Kliczki? Zresztą o jakich umiejętnościach w półdystansie Gołoty mówimy? Jego umiejętności w tym elemencie były dosyć przeciętne:
- Brak ciosów podbródkowych
- Obszerne ciosy sierpowe bite bez skrętu ciała (sygnalizowane i nieprecyzyjne)
To było dobre na średniaków i zawodników po szczycie formy, ale na światowym poziomie wygląda to dosyć przeciętnie.

W czym Witalij był lepszy od prime Gołoty:
- Lepsza odporność na ciosy
- Mocniejsza psychika
- Dużo większa umiejętność kończenia rywali
- Defensywa
- Lepsze warunki fizyczne
- Nieszablonowy styl i technika
- Lepszy jab, prawdopodobnie także cios
Nie bede chyba odosobniony jezeli napisze, ze Golota byl naturalnie bardzo dobrym, utalentowanym piesciarzem. Jego najwiekszy mankamnet, to slaba psychika... z nim nigdy nic nie bylo wiadomo. Czy byl za slaby na mistrza? Jak pokazala historia, niestey, ale tak. Czy moglbyc mistrzem? Mogl!! Byrd, Ruiz... wiele nie brakowalo by to Andrzej zostal ogloszony zwyciezca.
@Redd

Andrzej miał fenomenalny jab, tylko nie korzystał z niego ze względu na bardzo słabą psychikę. Obejrzyj jego walki z turnieju olimpijskiego w Seulu, to będziesz wiedział o czym piszę. A czy przypadkiem jab Władimira też nie wystarcza na przeciętniaków ? Szklana szczęka Andrzeja ? W walce z Brewsterem to już nawet nie był cień cienia Gołoty z lat świetności.
@Pakman
Walki amatorskie? Daj spokój, ilu było amatorów, którzy na zawodowstwie się nie sprawdzili. Poza tym Kliczko na ringach amatorskich także miał bardziej znaczące sukcesy od Andrew.

Rywale Władimira to przeciętniacy? Wymień mi 3 lepszych zawodników, których Gołota pokonał od Kliczkowych:
- Samuela Petera
- Czagajewa
- Davida Haye
-Chrisa Byrda
Na nich jab Władimira wystarczył, a na kogo wystarczył jab Gołoty?

Co do szczęki to Gołota lądował od ciosów puncherów i Władimir tak samo, więc nie widzę, aby Kliczko przy Gołocie jakoś strasznie odstawał pod względem odporności na ciosy.
Riddick Bowe, lepszy o klasę od wymienionych przez Ciebie pięściarzy miał ogromne problemy z jabem Andrew. Napiszę jeszcze raz: Andrzej miał fenomenalny lewy prosty, ale przez słabą psychikę wdawał się niepotrzebnie w bójkę i nie korzystał z tego ciosu ( patrz: walka z Po'uhą ). Jeśli z Kliczko też by tak walczył to wiadomo, że by przegrał. Ja oceniam po prostu możliwości Andrzeja z czysto sportowej strony.

Gdyby Andrzej miał psychikę Witalija, to pokonałby zarówno Lewisa, Tysona jak i całą rzeszę młodych gniewnych. Psychika była oprócz nie najlepszego balansu jedyną słabością Andrzeja.
(29-12-2012 09:48 AM)Pakman napisał(a): [ -> ]Gdyby Andrzej miał psychikę Witalija, to pokonałby zarówno Lewisa, Tysona jak i całą rzeszę młodych gniewnych.

Przyznam, ze to odwazne stwierdzenie Pakman.Wink

Ja polemizowalbym, czy Andrzej gdyby mial Vitka psychike wygralby z LL. Starego, wolnego Tysona jak najbardziej moglby "uwalic", ale nie LL, Ibeabuchiego, Evandera... i kilku innych.Wink Udowadniac nic nie mam zamiaru, bo i tak nie bedzie juz mozliwosci tego sprawdzic.Wink Szanuje jednak Twoja opinie... choc zupelnie sie z nia nie zgadzam.
Stron: 1 2 3 4 5
Przekierowanie