Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Polityka ogólnie.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Bardziej niż Rosjan i Ukraińców obawiam się Muzułmanów, a konkretnie chodzi mi o Islamskie Państwo, które ma solidne zaplecze finansowe i bron USA.
@Bestia

Dokładnie. To są efekty wprowadzania przez Jankesów demokracji w tych rejonach. Właśnie dlatego uważam, że Zachód powinien z Rosją współpracować, a nie wojować, bo inaczej ta zaraza nas zaleje, a Assad, który jako jedyny trzyma tam to towarzystwo twardą ręką nie chce rozmawiać bez udziału Moskwy.
(01-09-2014 08:58 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]Historycznych wrogów mamy wielu, taka nasza historia. Szwecja, Turcja, Niemcy, Rosja, Ukraina.
Z wszystkimi z kim toczyliśmy kiedyś wojny mamy od dawna unormowane stosunki, a nawet jesteśmy w ścisłym partnerstwie. Oprócz Rosji, której przywódca nie kryje swoich imperialistycznych poglądów, a nawet je zbrojnie realizuje. Jeżeli istnieje dla nas zagrożenie, to właśnie ze strony Rosji. Zabory carskie, wojna polsko-bolszewicka, 17 września. Z Niemcami nie było łatwiej, ale Niemcy są teraz naszym partnerem, a ponadto rozliczyli się ze swoich grzechów. Rosja na odwrót - przeżywa renesans nacjonalizmu i imperializmu a Putin mówi, że dla niego największą tragedią XX w. jest rozpad CCCP. Dlatego niepojęte dla mnie są Twoje absurdalne tezy typu "potrzebujemy silnej Rosji".
(01-09-2014 07:38 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]@redd

Wiadomo, że w tej chwili nie są u władzy, ale nastroje tam się radykalizują, a władza jest ogólnie słaba, panuje chaos. Jak pokazywali zdjęcia z Euromajdanu, to w tłumie widać było czerwono-czarne flagi w dużych ilościach. Gdy rządził Janukowycz byłem spokojniejszy. Wtedy był tak naprawdę najlepszy dla Polski i Europy układ. Zachód powiedział A finansując Majdan, nie mówi B, bo kręcą grube lody z Moskwą, to pokazuje jakie są niepewne te wszystkie sojusze. W tej chwili na Ukrainie jest dużo gorzej niż za Janukowycza i nic nie wskazuje aby miało być lepiej.

Racja i dodam, że tam gdzie USA macza swoje paluchy, tam wszystkim przeważnie się czkawką.LIBIA-Kadafi,Irak Husain,Ukraina i absolutnie nie mówię, że wszystko co robi USA jest złe.W ostatnich latach prowadzą bardzo niekonsekrowaną politykę w kraju i poza granicami co odbija się na zwykłych Amerykańcach.

EDIT: Rosjanie są ostatnio bardzo źle postrzegani w Polsce, wcale mnie to nie dziwi, ale nie popadajmy w paranoje.Ostatnio zagrałem z 10 minut w CS u brata i miałem nik obrażający Tuska i o dziwo nikt nie reagował, zmieniłem na Władrimir Putin i od razu kick.

Jak tam wielki test z Historii??
Rosja w niczym się nie zmieniła od czasów carskich. Tam dalej ludzmi wystarczy wielka Rosja, wódka i poezja., a Jelcyn i Gorbaczow to najwięksi zdrajcy. Nacjonalizm w Rosji w porównaniu choćby z komunistami jest marginalny. Co do Związku Radzieckiego, to dla wielu ludzi rzeczywiście jest to tragedia i bardzo tęsknią za tymi czasami, więc nie dziwię się, że Putin posłużył się taką zagrywką PR-ową. Niemcy ? Z tym partnerstwem to jest różnie, ale ok. W takim razie jeśli Niemcy potrafią się dogadać z Rosją to dlaczego my nie możemy ? Silne Niemcy i silna Rosja gospodarczo to dla nas pod warunkiem dobrego prowadzenia polityki duża szansa na wzbogacenie się i wzmocnienia pozycji w Europie. W tej chwili to abstrakcja, bo nie rządzą nami kompetentni ludzie. Putin jest wbrew temu co się mówi bardzo inteligentnym, przebiegłym politykiem, szkolonym w KGB. Jeśli wygrałby na Ukrainie, to już dalej by nie szedł, bo po co. W końcu w Rosji byłby znowu bohaterem, a każda taka akcja to duże ryzyko. On nie może się teraz wycofać, bo Rosjanie zachowają się tak jak Japończycy kiedy dowiedzieli się, że ich cesarz nie jest Bogiem.
(01-09-2014 09:43 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]Nacjonalizm w Rosji w porównaniu choćby z komunistami jest marginalny.
Wszelkie organizacje skrajnie prawicowe faktycznie nie mają tam nic do gadania (zresztą nikt nie ma), gorzej jest z nacjonalizmem wśród zwykłych Rosjan, który nagle wybuchnął po wydarzeniach ukraińskich.

(01-09-2014 09:43 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]Silne Niemcy i silna Rosja gospodarczo to dla nas pod warunkiem dobrego prowadzenia polityki duża szansa na wzbogacenie się i wzmocnienia pozycji w Europie.
Nie rozumiem Twojej logiki. To właśnie przy słabych sąsiadach łatwiej wzmocnić swoją pozycję i odnieść sukcesy gospodarcze. A wszelkie embarga na polskie produkty (także sprzed kryzysu ukraińskiego) to właśnie efekt silnej Rosji, bo słaba nie mogłaby sobie na to pozwolić.

(01-09-2014 09:43 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]Putin jest wbrew temu co się mówi bardzo inteligentnym, przebiegłym politykiem, szkolonym w KGB. Jeśli wygrałby na Ukrainie, to już dalej by nie szedł, bo po co.
To prawda, że jest przebiegły i inteligenty. W przeciwnym wypadku nie zostałby prezydentem i nie zdobyłby niemal carskiego statusu we własnym kraju. I to właśnie czyni go niebezpiecznym.
No właśnie nie do końca. Japonia ma bardzo silnych sąsiadów: Rosję i Chiny, to samo Iran i radzą sobie bardzo dobrze. Silny sąsiad to większe możliwości handlowe. Zawsze łatwiej robić interesy z bogatym niż biednym.
(01-09-2014 10:18 PM)Pakman napisał(a): [ -> ]No właśnie nie do końca. Japonia ma bardzo silnych sąsiadów: Rosję i Chiny, to samo Iran i radzą sobie bardzo dobrze. Silny sąsiad to większe możliwości handlowe. Zawsze łatwiej robić interesy z bogatym niż biednym.
To nie tak działa. Może dla w miarę równorzędnych partnerów. Polska gospodarka jest stosunkowo słaba, więc silne mogą dyktować jej warunki. Silny poradzi sobie bez słabego, a odwrotnie już niekoniecznie. A co do Twoich przykładów, to Japonia dorobiła się nie na Rosji i Chinach, a sytuacja Iranu wcale nie jest taka różowa. Myślisz, że Rosja potrzebuje silnych Chin? Wręcz odwrotnie. Kiedyś to Chiny potrzebowały Rosji, a dzisiaj tak bardzo się usamodzielniły, że Rosja tylko na tym traci. Zamiast jak kiedyś hurtowo kupować uzbrojenie w Rosji produkują je sami, a nawet sprzedają za granicę robiąc konkurencję Rosjanom. Ostatnio też mieliśmy świetny przykład relacji Rosji z silnymi Chinami. Putin obrażony na Europę pojechał do Chin zatwierdzić demonstracyjnie umowę na dostawy gazu do Chin. Miało to być wielkie zwycięstwo rosyjskiej dyplomacji. A tymczasem zderzył się z twardymi negocjacjami i w efekcie musiał podpisać umowę na średnio korzystnych warunkach, bo powrót bez podpisania byłby porażką wizerunkową.
No właśnie. Jesteśmy słabi gospodarczo, mamy słabą armię i ogólnie się nie liczymy. Jeśli bylibyśmy jednak mocniejsi to z Niemcami i Rosjanami można byłoby trzepać duży hajs. Druga sprawa. Jeśli Rosja jest naszym wrogiem, to dlaczego jesteśmy od nich uzależnieni surowcowo i jest to jeden z głównych odbiorców naszych plonów rolnych ? Najlepiej zrobić tak jak Orban, czyli nie w********ć się między wódkę, a zakąskę i dbać tylko o własny tyłek, bo jakby co to ani NATO ani tym bardziej UE nam nie pomoże.
(02-09-2014 07:43 AM)Pakman napisał(a): [ -> ]No właśnie. Jesteśmy słabi gospodarczo, mamy słabą armię i ogólnie się nie liczymy. Jeśli bylibyśmy jednak mocniejsi to z Niemcami i Rosjanami można byłoby trzepać duży hajs.
I właśnie dlatego Polska musi budować swoją pozycję na arenie międzynarodowej a nie dążyć do wzmocnienia sąsiadów, zwłaszcza tych spoza sojuszów.

(02-09-2014 07:43 AM)Pakman napisał(a): [ -> ]Jeśli Rosja jest naszym wrogiem, to dlaczego jesteśmy od nich uzależnieni surowcowo i jest to jeden z głównych odbiorców naszych plonów rolnych ?
Taka jest polityka. W czasach Zimnej Wojny ZSRR był niemal uzależniony od importu zboża z... USA.

(02-09-2014 07:43 AM)Pakman napisał(a): [ -> ]Najlepiej zrobić tak jak Orban, czyli nie w********ć się między wódkę, a zakąskę i dbać tylko o własny tyłek, bo jakby co to ani NATO ani tym bardziej UE nam nie pomoże.
Czyli siedzieć cicho i się nie wychylać? Tak, to na pewno wzmocni pozycję Polski. Poza tym Orban nie jest neutralny, a wyraźnie flirtuje z Rosją. Np Rosja finansuje budowę elektrowni atomowej dla Węgrów. Nie chciałbym, aby Polska w ten sposób uzależniała tak strategiczną branżę jak bezpieczeństwo energetyczne od Rosji.
Przekierowanie