Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Polityka ogólnie.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Brawa dla Izu.
TVN i tak przekręcił słowa Ugonoha

"Izu Ugonoh: Hasło wracaj do Afryki? Słyszałem. Odpowiadałem: mieszkam dwa bloki stąd (http://www.tvn24.pl)"

A tak naprawdę Izu powiedział, że takie coś miało, po czym poprawił, mogło mieć miejsce, a jego odpowiedzią byłoby wtedy "Mieszkam dwa bloki stąd".
Generalnie do chłopa nic nie mam. Zdecydowanie wolę jego niż np takiego Olisadebe w przeszłości.
(20-04-2018 01:55 PM)KOXBOX napisał(a): [ -> ]Zdecydowanie wolę jego niż np takiego Olisadebe w przeszłości.
Zdecydowanie. Dla Olisadebe Polska była tylko krótkim epizodem zawodowym, a dla Ugonoh Polska jest ojczyzną.
(20-04-2018 01:55 PM)KOXBOX napisał(a): [ -> ]Generalnie do chłopa nic nie mam. Zdecydowanie wolę jego niż np takiego Olisadebe w przeszłości.
Olisadebe nigdy nie był (i nie będzie) Polakiem, tak samo jak Roy Jones jr. nigdy nie był (i nie będzie) Rosjaninem, pomimo przyznanego mu rosyjskiego obywatelstwa. Przypadek Olisadebego to czysty biznes, obywatelstwo dostał żeby załatać dziury w narodowej reprezentacji. Jak dla mnie taka praktyka powinna być w ogóle zabroniona przez federacje sportowe, gdyż całkowicie zaprzecza idei "narodowej" rywalizacji.W ten sposób powstają kadry różnych Bahrajnów czy innych naftowych sułtanatów, złożone w 100% z jakichś importowanych zawodników ze wszystkich możliwych krajów świata.

Z kolei Izu się w Polsce urodził i wychował, wyrastał w miejscowej kulturze i na miejscowych podwórkach. Jest Polakiem, czy to się komuś podoba, czy nie. I nim zostanie, choćby nie wiem co, bo nie da się z człowieka wyrwać większości jego życia. Gdyby nagle deportować go do Nigerii, czułby się tam niemal równie obco jak dowolny biały facet, z którym chodził do klasy w polskiej szkole. Tyle że nie wyróżniałby się w tłumie.
fext

A prawo krwi?
(24-04-2018 10:15 AM)fext napisał(a): [ -> ]Z kolei Izu się w Polsce urodził i wychował, wyrastał w miejscowej kulturze i na miejscowych podwórkach. Jest Polakiem, czy to się komuś podoba, czy nie.
A gdyby jego rodzice przeprowadzili się nie do Polski, a do Chin, to byś powiedział, że jest Chińczykiem?
(25-04-2018 11:50 AM)Metzger napisał(a): [ -> ]
(24-04-2018 10:15 AM)fext napisał(a): [ -> ]Z kolei Izu się w Polsce urodził i wychował, wyrastał w miejscowej kulturze i na miejscowych podwórkach. Jest Polakiem, czy to się komuś podoba, czy nie.
A gdyby jego rodzice przeprowadzili się nie do Polski, a do Chin, to byś powiedział, że jest Chińczykiem?
Tak właśnie bym powiedział. Czytałem kiedyś o przypadku w Rosji, kiedy miejscowa studentka zapomniała się z jakimś afrykańskim studentem, w wyniku czego na świat przyszedł mały Murzynek, czarny jak święta ziemia, bez śladów jakiegokolwiek wpływu genetycznego słowiańskiej matki. Której chyba coś w nim nie podpasowało, bo oddała małego do sierocińca.

Tam zapewne przeszedł swoje, ale przeżył i jako dorosły wylądował w kołchozie, na posadzie traktorzysty. Żadnego innego języka poza rosyjskim nie znał, standardowo pił szklanicami wódę, zakąszając słoniną i ogórasem, gadał "matem", czyli z zastosowaniem rosyjskich wielopiętrowych przekleństw. Tyle że wyglądał całkowicie jak nasz Izu. To kim niby był? Namibijczykiem (zakładając, że jego ojciec pochodził właśnie stamtąd)?. Nie. Był Rosjaninem, tyle że czarnym. Wywieziony do Afryki zapewne popadłby w panikę.

Oczywiście można się spierać co do kwestii etnicznych, jednak w wypadku osób urodzonych w danym kraju i wychowanych w pewnej kulturze nie sposób brać tego czynnika pod uwagę. Przy takim podejściu jak należałoby traktować takiego Clenbuterolo Alvareza? Czy 99% Meksykanów wygląda tak jak on? Nie. Są niezbyt wysocy, opaleni, lekko "indianowaci" i z reguły nieco otyli. A tutaj mamy faceta jak wyjętego z jakiejś irlandzkiej albo skandynawskiej ulicy przed szaleństwem "multi-kulti". Kim jest? Meksykaninem jak cholera Smile
(25-04-2018 01:17 PM)fext napisał(a): [ -> ]
(25-04-2018 11:50 AM)Metzger napisał(a): [ -> ]A gdyby jego rodzice przeprowadzili się nie do Polski, a do Chin, to byś powiedział, że jest Chińczykiem?
Tak właśnie bym powiedział.
Za to żaden Chińczyk by tak nie powiedział.
fext

W przypadku tego murzynka z Rosji to jednak matka była Rosjanką i prawo krwi ma tu miejsce.
Kolor skóry po drugim rodzicu nie ma znaczenia.

W przypadku Izu żaden z rodziców nie jest Polakiem.
A więc Izu także, nie jest Polakiem.

Natomiast jest obywatelem polskim bo ma polskie obywatelstwo.

W pierwszym pokoleniu to za mało aby być Polakiem
Przekierowanie