Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Sprzęt domowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Filipowski98

Witam. Obecnie zaczynam moją przygodę z boksem. Bardzo się zapaliłem. Kiedyś trenowałem lekkoatletykę. Mam pytanie. Otóż nie chce kupować narazie worka treningowego, gdyż za rok się wyprowadzam, a dwa że nie mam zbytnio gdzie go powiesić. Mój pokój znajduje się na zagospodarowanym poddaszu (skośny sufit itp). Jednakże jestem zbyt ruchliwy by siedzieć bezczynnie bez treningu dlatego w wolnych chwilach poboksowałbym sobie w materię sztuczną. Przechodząc do sedna w moim pokoju znajduje się drewniana konstrukcja z jednym filarem ok 25x25 cm . Widziałem na różnych filmikach takie pianki lub taki twardy i ciężki materiał którym mógłbym owinąć ten filar by przy uderzaniu nie czuć drewna pod spodem. Mam nadzieję że dość klarownie wszystko wyjaśniłem. Naprawdę proszę o pomoc Big Grin z góry dziękuję Big Grin
A gdzie to pytanie? Chyba że chodzi ci o to, czy warto "owijać twardym i ciężkim materiałem" taki filar. Moim zdaniem jeżeli trenujesz sam boks, to nie warto. Urok worka polega na tym, że to ruchomy przeciwnik. Coś jak Mariusz Wach Wink Po uderzeniu odsuwa się, zmienia pozycję, potem wraca, trzeba się przy nim namęczyć. Słup to słup. Można w niego bić, ale będzie to tylko bicie dla samego bicia, w ostateczności trenowania siły ciosu. Tyle że to nudne. Jak już tak bardzo nie możesz wytrzymać, to kup sobie gruszkę na kiju i ćwicz szybkość i refleks. Nie jest to takie spektakularne i satysfakcjonujące, jak napieprzanie w owinięty pianką słup, ale bardziej owocne z punktu widzenia treningu.

Chyba że chcesz się wyżyć albo trenujesz też coś kopanego. Wtedy słup się sprawdzi, do low-kicków idealny, bo nawet podczas walki nogi przeciwnika zazwyczaj nie zachowują się tak jak worek, tylko są bardziej statyczne. Poza tym powinieneś też zwrócić uwagę na konstrukcję tego filaru. Nie wiem, jakich jesteś gabarytów i kondycji, ale ja w zwykły worek potrafię bić półtorej godziny a ręce mam ciężkie. Z kolei filar jak to filar, jest konstrukcją sztywną i nieruchomą. Więc jeśli byłby to mój słup, to bym nie owijał. Dlatego należy zastanowić się, czy po pół roku treningów sufit nie spadnie ci na głowę z powodu zmęczenia materiału i ogólnego nadwyrężenia konstrukcji nośnej Smile
Przekierowanie