Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Izuagbe Ugonoh
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24
Izu zajebisty źiom , mówi lepiej po polsku niż Szpilka.
Zupełne przeciwieństwo Gita. Kultura luz >BuractwoSpina.
Promotorem Izu został Dariusz Michalczewski. Ugonoh ma wrócić na ring w Gdańsku jeszcze w tym roku.
Dobrze by było. Izu może zabawnie naśmiewać się ze swoich krytyków, ale fakty pozostają takie, że facet po prostu... nie walczy. Albo walczy z ogórasami. A w ten sposób do walk o jakiś pas dochrapało się ostatnio tylko dwóch zawodników - Fres Oquendo, "wieczny pretendent do półpaśca" z wyroku sądu oraz Tyson Fury, który swoją obecną szansę uzyskał głównie dzięki poporodowej traumie żony Władka Kliczki. Izu na coś takiego widoków nie ma, bo... no, nie walczy. Z nikim.
Właśnie przeczytałem że Izu dla walki w Gdańsku zrezygnował z walki z Arreolą na gali Fury-Wilder.
Fatalna decyzja.
Arreola to idealny rywal bo zniszczony ale z nazwiskiem. Nigdy nie miał ciosu a teraz jest rozbity. Do tego gamę na mega gali. A jeśli by nie pyklo Tysonem to mogła to by być naeet walka wieczoru. Tak czy inaczej zupełnie nie rozumiem ten decyzji.
Ja decyzję Izu rozumiem i popieram. Pora wreszcie skończyć z mitem, który głosi, że "trzeba się pokazać na amerykańskim ringu, żeby zrobić karierę w zawodowym boksie". To od dawna tak nie działa. Sulęcki się pokazał i co dalej? Izu też pokazał się z Breazeale'em i przekonał się, że kompletnie nic z tego nie wynikło. Z drugiej strony w dobie internetu jak ci decydenci od boksu w USA chcą kogoś dostrzec, to go dostrzegą, choćby walczył byle gdzie. Adamek w Częstochowie dobrze wypadł z Abellem i w efekcie dostał dobrze płatną ofertę walki z Millerem.

Prawdopodobnie krótki pojedynek na undercardzie z niewiele już wartym Arreolą (jego ostatni przyzwoity występ miał miejsce ponad 5 lat temu) nie stwarzał żadnych podstaw do budowania na nim jakiejś bokserskiej przyszłości. Tymczasem walka w Gdańsku z Demirezenem to wstęp do zawojowania europejskich ringów, co zapowiedział Michalczewski i co brzmi logicznie. Mimo sukcesów Wildera i Millera, to ciągle jeszcze Europa ma przewagę w HW i to w Europie jest w tej wadze ciekawsza rywalizacja. Izu powinien celować zwłaszcza w ringi brytyjskie, gdzie boksuje wielu pięściarzy z nigeryjskimi korzeniami i gdzie zapewne zostałby przyjęty jak swojak, a jednocześnie wzbudziłby zainteresowanie publiki. Aż dziwne, że dotąd tam nigdy nie wystąpił.

A jako kibic cieszę się, że obejrzę ciekawą walkę w Polsce zamiast gównianej w USA.
Jeżeli chce zarobić kasę musi walczyć w USA.,

Zrób sobie listę bokserów którzy najwięcej zarobili i zobacz gdzie walczyli, jakie telewizje ich pokazywały i kto był ich promotorem.

Można walczyć za dobre pieniądze poza granicami USA ,ale trzeba być na rynku amerykańskim. [telewizja, promotor, itp]
(30-10-2018 04:02 PM)RSC-2 napisał(a): [ -> ]Jeżeli chce zarobić kasę musi walczyć w USA.,

Zrób sobie listę bokserów którzy najwięcej zarobili i zobacz gdzie walczyli, jakie telewizje ich pokazywały i kto był ich promotorem.

Można walczyć za dobre pieniądze poza granicami USA ,ale trzeba być na rynku amerykańskim. [telewizja, promotor, itp]
Anthony Joshua nigdy nie walczył w USA. David Haye stoczył w tym kraju jedną walkę (trzecią w kolejności z jakimś leszczem). Obydwaj zarobili w boksie bardzo duże pieniądze, a Joshua jest dopiero na początku kariery. W USA można zarobić, ale nie na przypadkowych walkach branych na łapu capu, po których nie wiadomo, co będzie dalej. Na karierę trzeba mieć plan, a dla Ugonoha taki plan ma Michalczewski. Trzeba się go trzymać i walczyć z coraz lepszymi, a nie z trochę lepszym, a potem 3 bumami i tak w kółko.
Izu ewidentnie się pogubił. Jeszcze nie dawno w zabawny (i bardzo spoko) sposób odpowiadał ludziom z internetu, którzy mniej lub bardziej przyjaźnie formułowali stwierdzenia w stylu "Izu, kariera ci ucieka, w ogóle nie boksujesz tylko wolisz bywać na salonach".
A teraz trochę przyznał im rację, skoro posuwa się do takich tekstów, że może skończyć z boksem.

Analizując jego karierę, trzeba przyznać że rozstanie się z grupą Parkera nie wyszło mu na dobre. Po pięciu (!) walkach w 2015 roku, dwóch w 2016, porażka w 2017 wszystko wyhamowała. Mam nadzieję, że Michalczewski ma konkretny pomysł na chłopaka bo jedna walka w szerokiej czołówce HW to trochę mało jak na 32-latka, który boksuje już osiem lat.
(02-01-2019 09:40 AM)Gogolius napisał(a): [ -> ]Izu ewidentnie się pogubił. Jeszcze nie dawno w zabawny (i bardzo spoko) sposób odpowiadał ludziom z internetu, którzy mniej lub bardziej przyjaźnie formułowali stwierdzenia w stylu "Izu, kariera ci ucieka, w ogóle nie boksujesz tylko wolisz bywać na salonach".
A teraz trochę przyznał im rację, skoro posuwa się do takich tekstów, że może skończyć z boksem.

Analizując jego karierę, trzeba przyznać że rozstanie się z grupą Parkera nie wyszło mu na dobre. Po pięciu (!) walkach w 2015 roku, dwóch w 2016, porażka w 2017 wszystko wyhamowała. Mam nadzieję, że Michalczewski ma konkretny pomysł na chłopaka bo jedna walka w szerokiej czołówce HW to trochę mało jak na 32-latka, który boksuje już osiem lat.
Michalczewski może i miał (i być może nadal ma) pomysł na Izu, o czym świadczyła zakontraktowana walka z całkiem przyzwoitym przeciwnikiem. Niestety wszystko się skomplikowało w wyniku śmierci Gmitruka, który niestety nie był człowiekiem łatwym do zastąpienia. Obecnie pięściarz potrzebuje szkoleniowca z prawdziwego zdarzenia. W tym wypadku należy postępować szczególnie rozważnie, gdyż trenerzy obecni na polskim "rynku" nie mogą się pochwalić jakimiś olśniewającymi osiągnięciami.

Mamy tu Wilczewskiego, który za jakieś pięć lub dziesięć lat może stać się trenerem z prawdziwego zdarzenia, jednak na razie jest byłym zawodnikiem wysokiej klasy i dobrym "tarczownikiem", oprócz tego są Guss Curren, Fiodor Łapin (związany kontraktem z jednym promotorem), Liczik, kilku innych, których "z głowy" w tej chwili nie wymienię, wszyscy z nader skromnymi osiągnięciami jeśli chodzi o walki mistrzowskie.

Podsumowując - Izu najpierw potrzebuje szkoleniowca, który poprowadzi go do zwycięstwa w najbliższej walce oraz kolejnych, które promotor załatwi mu z wymagającymi przeciwnikami. Jeśli miałby toczyć jedną walkę w roku, z nie wiadomo kim, to lepiej, żeby faktycznie odpuścił sobie boks i zajął się czymś, co przyniesie mu pieniądze i satysfakcję.
Izu już oficjalnie lada dzień rozpocznie treningi
z Jonathanem Banksem. Piszę TVP sport.

Jak myślićie dobrze się ta współpraca zaowocuje?
Banks miał średnią karierę, nie był wybitnym zawodnikiem
ale skoro Kliczko Wład po śmierci Emanuela Stewarda
wziął go za swojego pierwszego trenera, w sumie Wład
mógł być nawet samowystarczalny, jedynie z Witem
w narożniku, to Banks ma napewno pojęcie, czerpał
przecież w Cronk Gymie od samego Stewarda.

Źle razem z Władimirem nie wyśli. Dobry krok moim
zdaniem dla Izu.

Już pod koniec marca Izu miał walczyć z Demizerenem
na gali Tigera. Jednak podobno gala została odwołana.


Izu z Banksem http://sport.tvp.pl/41342329/polski-pies...Lmir7PeDPE
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24
Przekierowanie