Określenie "dzika walka" zapożyczyłem z kanadyjskich mediów, które tak określiły pojedynek Dillon Carman vs Eric Martel Bahoeli stoczony 25.10.2014. Myślę, że warto to obejrzeć.
https://www.youtube.com/watch?v=zcWBsBTc6_E
Hugo masz talent do wyszukiwania takich filmików.

Nieźle się ubawiłem podczas tej walki.

I do tego ta niezliczona ilość nokdaunów. Już myślałem, że żaden z nich nie uśnie i walka będzie dowieziona do końca.

Jednym słowem walka godna obejrzenia.

Ależ walka! Pas klinowy do glebogryzarki wagi ciężkiej powędrował do zwycięzcy w pełni zasłużenie. Pokonanemu powinni natomiast przyznać nagrodę złotego cepa i co najmniej tytuł cepiarza miesiąca. W pewnym momencie bałem się nawet, że po kolejnym cepie ręka pofrunie w widownię...