03-11-2013, 01:11 PM
Paul Williams vs Sergio Martinez I
![[Obrazek: paul-williams-sergio-martinez.jpg]](http://beatsboxingmayhem.files.wordpress.com/2010/09/paul-williams-sergio-martinez.jpg)
Data: 2009-12-05
Miejsce walki: Boardwalk Hall, Atlantic City, New Jersey, USA
Stawka walki: - - - -
Sędzia ringowy: Randy Neumann
Sędzia punktowy 1: Pierre Benoist 119-110 - Williams
Sędzia punktowy 2: Lynne Carter 115-113 - Williams
Sędzia punktowy 3: Julie Lederman 114-114
Link do nagrania: http://www.youtube.com/watch?v=EnYGy9pdnEo
O walce: Williams mimo przewagi warunków fizycznych ani myślał walczyć na dystans i w swoim stylu bił często i gęsto do czego dołożył się też Martinez. Efekt ? - masa wymian, dużo celnych ciosów, knockdowny, emocje do ostatniego gongu i jak dla mnie jedna z najlepszych walk kategorii średniej w ostatniej dekadzie. Maravilla nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł. Williams mimo rozbitego łuku ciągle szukał walki, szedł za ciosem i fizycznie dominował mniejszego rywala. Długie, silne ręce Punishera robiły mu tutaj dobrą robotę. Martinez starał się, odpowiadał, zostawił całe serce - werdykt był jednak sprawiedliwy. Mam na myśli wygraną Paula bo już 119-110 to jakieś nieporozumienie. Znakomita walka.
Miejsce walki: Boardwalk Hall, Atlantic City, New Jersey, USA
Stawka walki: - - - -
Sędzia ringowy: Randy Neumann
Sędzia punktowy 1: Pierre Benoist 119-110 - Williams
Sędzia punktowy 2: Lynne Carter 115-113 - Williams
Sędzia punktowy 3: Julie Lederman 114-114
Link do nagrania: http://www.youtube.com/watch?v=EnYGy9pdnEo
O walce: Williams mimo przewagi warunków fizycznych ani myślał walczyć na dystans i w swoim stylu bił często i gęsto do czego dołożył się też Martinez. Efekt ? - masa wymian, dużo celnych ciosów, knockdowny, emocje do ostatniego gongu i jak dla mnie jedna z najlepszych walk kategorii średniej w ostatniej dekadzie. Maravilla nie mógł w pełni rozwinąć skrzydeł. Williams mimo rozbitego łuku ciągle szukał walki, szedł za ciosem i fizycznie dominował mniejszego rywala. Długie, silne ręce Punishera robiły mu tutaj dobrą robotę. Martinez starał się, odpowiadał, zostawił całe serce - werdykt był jednak sprawiedliwy. Mam na myśli wygraną Paula bo już 119-110 to jakieś nieporozumienie. Znakomita walka.
Williams vs Martinez
1. 9-8
2. 9-10
3. 9-10*
4. 10-9*
5. 10-9*
6. 10-9
7. 10-9
8. 9-10
9. 10-9
10. 9-10
11. 10-10
12. 10-9
- - - - - - -
115 - 112 Williams


wiecej ciosow na glowe, ale to taki maly szczegol. Musialbym miec duzo zlej woli, zeby za 2min40 sekund dominacji Williamsa, zapisac ta runde dla Martineza bo pod koneic trafil 2/3 razy.