Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Szpilka vs Mollo II
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Mollo to wygra.
Wciągnie Szpilę w wariacką bitkę i będzie trafiał..
Ale chciałbym się mylić tym razem.
Eeeh, nie dość, że nie pokazali wejścia na ring, to jeszcze po pierwszej rundzie zamiast narożnika oglądam reklamę pampersów.
EDIT:
Co nie zmienia faktu, że póki co kapitalna walka. Ciekawa, dużo się dzieje. Wydawało się, że Szpilka zakończy walkę przed czasem, gdy po chwili sam padł na deski. Artur rozpoczął świetnie, ale teraz zaczyna popełniać błędy. Mimo to myślę, że Polak wygra to przed czasem, bo Mollo już spuchł kondycyjnie.
Może pod względem sportowym jest to średnia walka, ale chcę takich więcej!
EDIT 2:
No i po walce. Kapitalnie się to oglądało. Szpilka wciąż popełnia błędy (i to dość poważne), przyjął kilka ciosów, które nie powinny go dosięgnąć, ale było to na co czekałem, a czego w obecnej HW brakuje - emocje!
No i bardzo ładny lewy sierpowy, którym Artur skończył walkę. Teraz czekamy na Fonfarę.
Dwie pierwsze rundy Artura kapitalne, później było gorzej, ale w przeciwieństwie do Borka, tym razem progres artura był widoczny. Wszystko wyglądało dobrze, do momentu aż Artur trafił Mollo. Odkrył się, zapomniał o obronie i była trochę lipa. Ale ogólnie pozytywnie nawet: )
Zwycięstwo Szpili bezdyskusyjne w końcu zakończone nokautem. Mollo zapowiadał w jakiej to nie będzie formie hehe. Teraz wszyscy będą pisać, że znów nie robi postępów bo padł na deski.....ja mam inne zdanie, wygrał zdecydowanie wyraźniej niż w lutym.
Dobra Fonfara zaczyna bój...
Martin
Dokładnie, jakby Artur walczył tak jak pierwsze dwie rundy, naprawdę miałbym spore nadzieję w związku z nim. Szybki, dynamiczny, nieustępliwy, celny, podobało mi się.
Padać na deski w walkach z takim przeciętniakiem jak Mollo to żaden powód do dumy ale wygrał i to się liczy. Rywal z top 20 na ten moment to chyba jeszcze za wysokie progi. Emocje jednak dał, reklamę w USA sobie zrobił dobrą. W końcu mała poprawa jeśli chodzi o obronę przy linach, odbijał się i szybko wychodził z takiej sytuacji. Liczyłem po cichu, że Artur uniknie bitki i będzie dojrzalej boksował. Wygrał jednak bezdyskusyjnie i zasłużenie. Mollo był znów słaby kondycyjnie co pomogło Polakowi. Walka na plus ale nieco mnie irytuje to żonglowanie prawą ręką. Artur kółeczka nią wykonuje przed zadaniem ciosu zostawiając dużo miejsca na lewy sierp rywalowi. Defensywa wciąż kuleje.
Szpilka boksował inaczej, niż w poprzednich walkach, bo kontrował sierpowymi, jak jakiś Latynos. Negatywny efekt tego był taki, że Mollo łatwiej wchodził w półdystans, ale z kolei na plus trzeba zapisać, że taka kontra zakończyła walkę. W sumie więc ten nowy "meksykański" Szpilka przypadł mi raczej do gustu. Jeszcze bardziej by mi się podobał, gdyby atakował zamiast się bronić, czyli wrócił do swojego naturalnego stylu. A tym, że dużo zbiera to bym się nie przejmował. Po prostu ten typ tak ma. Szpilka to urodzony swarmer, a swarmerzy zawsze dużo obrywają. Władimira Kliczki się z niego nie zrobi. Co najwyżej drugiego Wawrzyka. A chyba nie warto.
@BMH
Jak tam kuponik? postawiłeś na Mollo?
Fajna walka, choc napisze wiecej jak zobacze raz jeszcze w lepszej jakosci, bo na streamach nie da sie zobaczyc wszystkiego. Ogolnie walka na plus dla Artura, lepiej niz w pierwszej potyczce pracowal na nogach, wydawal sie dynamiczniejszy, choc jak widzielismy w trzeciej rundzie sie troche podpalil i Mollo go ukaral. Co mnie zaskoczylo na minus, to slaba kondycja Mike'a, zachwalal tak treningi, a w ringu w 4 rundzie sapal jak lokomotywa... szkoda.
Zasluzone zwyciestwo Szpilki, ale czy ta walka powiedziala nam cos wiecej o Polaku niz moglibysmy wiedziec do tej pory? Dla mnie wciaz obrona jest manakamentem, a to duze utrudnienie szczegolnie w takiej dywziji jak HW, gdzie Szpilka warunakmi nie powala.
Porozmawialiście już?? Usuwam posty nie na temat.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Przekierowanie