Forum - BOKSER.ORG

Pełna wersja: Pacquiao - Broner (19.01.2019)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
https://m.youtube.com/watch?v=56I751LE3Y...e=youtu.be

Broner oblał błotem wczoraj Ala Bersteina
Mam nadzieje, że takie motywy go nie zdekoncentrują i coś w tym ringu pokaże bo jak zarwę nockę na coś podobnego jak Pacquiao-Vargas to będzie mi smutno (wtedy nie zarywałem i to była dobra opcja).

Wiem, że Broner będzie szukał kontr, ale jesteśmy na to gotowi. To, co stało się w walce z Marquezem, już się nie powtórzy. To było błąd, z którego wyciągnąłem wnioski. Pracowaliśmy nad tym podczas tego obozu. Jestem przygotowany na styl Bronera - stwierdził Pacquiao.

- To wyzwanie, bo to moja pierwsza walka w wieku 40 lat. Wszystkim mam coś do udowodnienia. Wiek to tylko liczba. Liczy się ciężka praca - dodał.

W sumie nietrudno w to uwierzyć, Pac-Man ewidentnie od nokautu od Marqueza boksuje w inny sposób i tak będzie zapewne tym razem.
Jeżeli Broner potraktował przygotowania do tej walki poważnie to będzie dla niego łatwa walka.
Broner też boksuje ostatnio w innym stylu
bardzo oszczędny w ciosy się zrobił, nie
wiem czy to nie wynika trochę z lenistwa
w ringu, kiedyś lubił bawić się swoim skillem
w niższych kategoriach, bo że to posiada to
wiemy, pamiętam jeszcze jak rozmontował
De Marco w lekkiej, zrobił z niego befsztyk.

Był to zawodnik nacierający dobra kontr ofensywa
teraz wyprowadza mało ciosów, ma jeszcze zrywy
dobre jak w ostaniej walce z Vargasem, ale są może
one trzy na jedną walkę.

Mimo to jest to też zawodnik z niezłym ciosem,
pamiętamy jak przegrywał runda po rundzie z
Porterem a mimo to bodajże w 11 rudndzie
posłał go na deski. On jest zawsze groźny.
Manny będzie musiał być ostrożny w każdym
momencie walki, w każdej rundzie.

Manny będzie chciał udowodnić że w wieku 40
lat jest nadal groźny dla czołówki, walka dla
telewizji showtime, będzie wielu znakomitych
zawodników na widowni, Spence, Thurman,
Porter, no i sam Floyd ma się pojawić jak to
zapowiadał kilka dni temu. Manny na pewno
będzie chciał się pokazać, zobaczą że jeszcze
muszą mieć przed nim Respect.!

Pozdrawiam panowie, będzie świetna gala
Eddie Hearn, jedna z najważniejszych postaci w zawodowym
boksie zdradził, że według jego informacji, w przypadku
wygranej Pacquiao, Mayweather pojawi się w ringu. Wtedy ma
zostać ogłoszony rewanż, który odbędzie się we wrześniu.
Ostatnio amerykańska prasa sugerowała, że druga walka
Amerykanina i Filipińczyka odbędzie się w lipcu w okolicach
dnia niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Wracajac do tematu formy Mannego na bazie 2 ostatnich walk to wczoraj obejrzalem sobie ponownie jego walke z matthysse i wg mojej oceny, Pacman tam nic nie pokazal nadzwyczajnego bo nie musial na tle wypalonego Lucasa. Ile takich uderzen dostal Horn od Pacmana i nadal nacieral, a Lucas padal po jednym takim pojedynczym ciosie. Horn z tamtej walki z Pacmanem wg mnie rozniosl by Lucasa do 6 rundy.
Jestem fanem Pacmana ale mam pewne obawy z ta walka z Bronerem, bo jesli bedzie w najlepszej formie to moze byc roznie bo jednak to nie ten sam Manny co np w walce z Cotto czy Bradleyem
Ta walka to trochę niewiadoma. Niewiadomą jest forma Pacquiao ale tak samo nie wiemy w jakiej dyspozycji będzie Broner. Zakładając, że jeden i drugi przygotował się porządnie do tej walki i będą obaj w dobrej formie to stawiam na punktowe zwycięstwo Pacquiao po względnie wyrównanej walce dwoma, trzema rundami.




Broner prawie płakał przy face 2 face, czoło
uniesione.
Z transmitowanego undercardu Nordine Oubaali pokonał Rau'shee Warrena w walce o pas WBC w koguciej. Widać, że była to potyczka zaplecza czołówki tej kategorii wagowej, która bije się ze sobą w WBSS. Dwaj defensywnie nastawieni mańkuci czający się na kontrę stworzyli strawne widowisko: spięcia były rzadkie, ale jak już to intensywne, a wymian nie brakowało.
Amerykanin wydawał się lepszy na początku, ale naturalizowany Francuz ostatecznie zwyciężył zwiększając aktywność w środkowych i końcowych rundach bez większego oporu przeciwnika, który był dość leniwy do końca walki. Jednak z czołówką koguciej nowego mistrza nie widzę, choć bycie mańkutem z mocnym ciosem zazwyczaj wiele ułatwia.

W walce Jack-Browne spotkało mnie sporo rozczarowań. Leniwy początek Jacka jeszcze do przełknięcia bo ten typ tak ma, ale później nie było lepiej. W sumie ze dwie lepsze rundy jakie widziałem na jego konto, kilka równiejszych - a najgorsze w tym wszystkim to, że Marcus nie był jakoś mega dysponowany . W siódmej rundzie zupełnie amatorsko Jack wpadł w rywala czołem podczas zadawania akcji (lewy wszedł, prawy już nie) i doznał koszmarnego rozcięcia czoła, które zaowocowało zakrwawieniem twarzy do samego końca walki co wpłynęło na jego postępowanie w ringu. Browne czuł się swobododniej i wykorzystywał sytuację na swoją korzyść. Najsłabszy Badou Jack od długiego czasu, na pewno kontuzja miałą spory wpływ bo jednak boksowanie 5 rund w takim stanie to katorga, ale wg mnie nawet bez niej Amerykanin by to ogarnął na punkty.
1. Manny
2. Manny
3. Manny
4. Broner
5. Manny
6. Manny
7. Manny
8. Manny
9. Manny
10. Manny
11. Manny
12. Manny

119-109 Manny, od biedy można znaleźć jeszcze 1-2 rundy Bronerowi.

Słaby, bierny. pasywny Broner sprawił, że Pac-Man mógł błyzczeć swobodą, szybkością i kombinacjami. Walka w sumie bez historii, Broner powinien zbijać do 140 funtów, Pac-Man jak najbardziej niech walczy dalej.
Stron: 1 2 3 4 5
Przekierowanie